Klient
Aleksandra Reczulska
Oferta
Strona internetowa, sklep i platforma kursowa
Strona internetowa

Strona jak ogród – czyli jak Ola wróciła do siebie (i do mnie)
Ten projekt miał dwa początki.
Najpierw była umowa. Była konsultacja. I…
była decyzja, że to jeszcze nie czas.
I to było piękne i dojrzałe –
bo Ola nie chciała robić strony na siłę.
Chciała stworzyć ją w momencie, kiedy naprawdę poczuje, że jest gotowa.
I po paru miesiącach… wróciła.
Z wizją. Z treściami. Ze swoją przestrzenią.
I wtedy ruszyłyśmy naprawdę.
Ogród kobiecości – i strona, która go pokazuje
Ola tworzy przestrzeń dla kobiet – zaprasza je do ogrodu, w którym mogą odpocząć, spotkać się ze sobą, odnaleźć spokój i sens.
Strona miała być przedłużeniem tej wizji.
Miała oddychać, nie przytłaczać.
Miała pokazywać, czym Ola się dzieli, a nie czym się chwali.
Kolory? Ciepłe, ziemiste, harmonijne.
Zdjęcia z sesji? Pełne kobiecej siły i łagodności.
Układ? Przemyślany, spokojny, bez gonitwy za uwagą.
Tu Ola wie, co robi – ja pomagam to pokazać
Ola wiedziała, dla kogo tworzy swoją przestrzeń,
co oferuje, w jakim rytmie, na jakich warunkach.
Miała poukładane w głowie i w sercu.
Moim zadaniem było:
🪴 ubrać to w formę,
🪴 pomóc z treściami (tak, w niektórych sekcjach są moje nagłówki i teksty!),
🪴 dostosować język do jej odbiorczyń – delikatny, zapraszający, ale też konkretny.
Na końcu wpisu możesz zobaczyć porównanie: „Tekst wyjściowy” vs „Wersja na stronie”, by zobaczyć, jak komunikacja została dostosowana do klimatu Oli.
Sklep, platforma i pełna gotowość do działania
Poza klasyczną stroną informacyjną, stworzyłyśmy dla Oli też:
- sklep online,
- platformę do sprzedaży produktów i kursów,
- funkcjonalności, które pozwalają jej prowadzić swoją działalność w sposób profesjonalny, bez chaosu i bez zbędnych komplikacji.
Teraz ma przestrzeń, która jest w 100% jej.
Może w niej pracować, rozwijać się i zapraszać inne kobiety do swojego ogrodu.
Bo dobra strona to nie tylko wygląd – to moment, w którym jesteś
To był piękny proces – nie tylko stworzenia strony, ale spotkania, zatrzymania i decyzji, że „już czas”.
I cieszę się, że mogłam iść tą drogą z Olą.
Bo najpiękniejsze strony powstają wtedy, gdy powstają w zgodzie. Z sobą. Z wizją. Z przestrzenią.
Chcesz też stronę, która nie pogania, tylko prowadzi?
Która jest narzędziem, ale i miejscem oddechu?
Zgłoś się.
Zrobimy coś, co będzie mówić Twoim głosem – dokładnie wtedy, kiedy będziesz gotowa.














