Edyta miała stronę – ale nie miała opowieści
Edyta pojawiła się w moim życiu dzięki cudownej przestrzeni u Grażyny Pawtel-Lorente. Miała już swoją stronę, ale… ta strona nie mówiła o niej nic konkretnego.
Nie było tam tego, co naprawdę ważne:
- czym się zajmuje,
- jak pracuje,
- co można u niej znaleźć.
Była. Ale jakby jej nie było.
Nie od nowa, nie po mojemu – tylko na tym, co już było
Moim zadaniem nie było wrzucić swoich ulubionych rozwiązań i zrobić wszystko po swojemu.
Tu chodziło o coś innego: złapać to, co Edyta już miała – jej słowa, jej styl, jej sposób pracy – i pokazać to wyraźniej.
Nie budowałyśmy od zera.
Skupiłyśmy się na tym, żeby dodać to, co ważne, ale wcześniej było ukryte.
- Podrasować opisy.
- Poprawić opinie.
- Pokazać, jak wygląda praca z Edytą.
- Uporządkować stronę tak, żeby nie tylko była ładna, ale prowadziła klienta i mówiła jego językiem.
Okazało się też, że strona była postawiona na WPBakery – czyli nieco mniej intuicyjnym systemie.
Trochę było dłubania w kodzie, żeby wszystko działało jak trzeba, ale… udało się.
Zachowałyśmy styl, dodałyśmy funkcjonalność i zadbałyśmy, żeby nic nie zginęło, a wszystko zyskało sens.
Z chaosu w spójność – bo dobra strona to nie tylko wygląd
Pomogłam Edycie przełożyć myśli na język korzyści – tak, żeby to, co czuje i tworzy, było zrozumiałe dla osoby, która wchodzi na stronę po raz pierwszy.
Bo kiedy ktoś mówi: „robię coś pięknego, ale nie umiem tego nazwać” – to włącza mi się moja supermoc.
Czytam między wersami, łapię sens i ubieram to w słowa, których szuka klient.
Co zrobiłyśmy razem?
- Przeorganizowałyśmy ofertę – z chaosu w spójną strukturę,
- Nadałam nazwy, które klientki rozumieją i wpisują w Google,
- Dodałam kalendarz spotkań, żeby można się było zapisać bez pisania wiadomości,
- Pokazałyśmy czym Edyta się zajmuje, w jaki sposób wspiera i jak wygląda współpraca.
Strona w końcu oddycha tak jak Edyta – lekko, z uważnością i z przestrzenią na to, co ważne.
Zobacz metamorfozę – strona PRZED vs PO
Czasem nie trzeba budować wszystkiego od nowa – ale trzeba nazwać, uporządkować i ułożyć, żeby to, co robisz, wreszcie było widoczne i zrozumiałe.
Tak było z Edytą.
A jeśli Twoja strona też milczy o Tobie…
…to może warto coś zmienić.
Nie wyrzucać, nie rezygnować.
Tylko poukładać, nazwać, pokazać.
Bo to, co robisz, jest ważne –
i zasługuje na stronę, która to pokaże.
PRZED

PO






