Karolina Karolczak – czyli jak stworzyłyśmy stronę, która mówi wprost: „Tu się dzieje i będzie się działo jeszcze więcej”
To była jedna z tych współprac, w których wchodzisz od razu na właściwe tory.
Karolina przyszła do mnie z jasnym celem:
chciała przestrzeń online, która nie tylko wygląda, ale też pokazuje, działa i prowadzi.
Nie chodziło o to, żeby było ładnie.
Chodziło o to, żeby to było o niej.
Bo Karolina to Celomania, ale też dużo więcej.
To konsultacje, szkolenia, warsztaty, wystąpienia sceniczne i kolejne plany w kolejce.
A jej poprzednia strona… no cóż – robiła dobrą robotę parę lat temu, ale dziś po prostu już nie nadążała.
Więc zrobiłyśmy nową.
Z głową, z sercem i z miejscem na rozwój.
Powstała osobna podstrona do konsultacji indywidualnych, bo czasem jedna rozmowa z Karoliną potrafi zrobić więcej niż pięć tygodni kręcenia się w kółko.
Jest część o szkoleniach i warsztatach – bo Karolina nie tylko mówi, ale realnie prowadzi procesy.
Jest porządna zakładka „O mnie”, która pokazuje ile już zrobiła, a nie tylko „kim jest” w trzech zdaniach.
W tej współpracy byłam nie tylko wykonawcą –
byłam partnerką.
Pomagałam układać treści, przetłumaczyć je na język odbiorcy, dopisać to, czego brakowało, i wydestylować esencję.
A co najfajniejsze?
Ta strona to dopiero baza.
Już zaraz dołączy do niej sklep, który pozwoli Karolinie docierać szerzej – ale na własnych zasadach.
Bo z Karoliną jest tak, że jak już wchodzi – to na serio.
A ja mam ogromną przyjemność to wszystko oprawiać i ogarniać, żeby działało.
Więc jeśli Ty też czujesz, że Twoja obecna strona nie nadąża za Tobą,
że pokazuje Ciebie sprzed kilku wersji –
to daj znać.
Zrobimy miejsce na Ciebie z teraz – i zostawimy przestrzeń na tę, którą dopiero stajesz się.





