Klientka to nie Mona Lisa, czyli jak nie robić sobie pomnika w treściach

Dla Ciebie tworzę te treści

Spis treści

Artykuł przeczytasz w: 19 min.

Czy Twoje treści na stronie naprawdę pomagają klientce zrozumieć, czy jesteś dla niej właściwą osobą — czy raczej brzmią jak CV, pomnik albo artystyczna wizja, z której niewiele wynika?

W tym odcinku luźnych rozmów o biznesie razem z Nadią Magierą rozmawiamy o tym, jak tworzyć treści, które nie są tylko opowieścią o nas, naszych kursach, doświadczeniu i cudowności, ale realnie prowadzą klientkę do decyzji.

Bo strona internetowa, oferta, posty czy grafiki nie mają być Mona Lisą do podziwiania. Mają być mostem między Tobą a osobą, która szuka rozwiązania swojego problemu.

W rozmowie poruszamy m.in.:

  • dlaczego treści „o mnie” bardzo często zamieniają się w CV,
  • czym różni się pisanie o sobie od pisania do klientki,
  • jak ego potrafi wejść w treści i zacząć machać dyplomami,
  • dlaczego „robię najlepsze strony” mówi mniej niż „stworzę stronę, która mówi do Twojej klientki”,
  • jak tworzyć ofertę, żeby nie była tylko listą spotkań i ceny,
  • dlaczego proste komunikaty są najtrudniejsze, ale najskuteczniejsze,
  • jak grafiki, zdjęcia i kolory wpływają na odbiór marki,
  • czym jest linia ofertowa i dlaczego warto myśleć o niej strategicznie,
  • dlaczego warto testować treści, zamiast zakładać, że „na pewno działają”.

To rozmowa szczególnie dla soloprzedsiębiorczyń, które tworzą stronę, ofertę albo komunikację swojej marki i czują, że gdzieś między „chcę pokazać, że jestem dobra” a „nie chcę się za bardzo chwalić” gubi się najważniejsze: klientka.

Zapraszam Cię do obejrzenia live’a, jeśli chcesz spojrzeć na swoje treści z większym dystansem i sprawdzić, czy budujesz nimi most — czy przypadkiem nie stawiasz sobie pomnika.

Obejrzyj live

TRANSKRYPCJA ROZMOWY:

Ola Machnicka
(00:00) Piękny piątek. Witam w cotygodniowych, luźnych rozmowach o biznesie. I klasycznie właśnie zapraszam tutaj Nadię. I?

(00:14) Czy będzie dzisiaj ten piątek, gdzie wszystko od razu pójdzie tak jak ja chcę? Dobra, jeszcze raz akceptuję. Rozpocznij transmisję. No, dzisiaj będziemy rozmawiać z Nadią.

(00:28) o otworzeniu treści, że te nasze treści to tak naprawdę, no, nie mają trochę być jak ta Mona Lisa, ale gdzie ona jest? Czemu nikt nie chce do mnie tu przyjść? Właśnie, że to jest nasza klientka. Oj, dobra, akceptuj.

(00:54) Moderuję. I co? Jest ona już, czy nie jest z nami? Nadia!

(01:04) Przyjdź tu do mnie. Nadia nie może dołączyć, czyli znając życie, za moment dołączę. Zaproś. Bo to tak się ostatnio działo.

(01:20) Czemu tak się dzieje? Nie mam bladego pojęcia. Musiałaś wypowiedzieć te magiczne słowa chyba. Ale właśnie wiesz co jest w ogóle najśmieszniejsze w tym całym instagramowym tworzeniu lajwa?

(01:36) Że jak mi piszesz, że nie możesz dołączyć, to po tym tekście, że nie możesz dołączyć, dołączasz. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem, nie wiem, nie wiem.

Nadia magiera
(01:50) Jak sobie tak słuchałam tych dwóch wstępów, to pomyślałam, że my tu już profesjonalnie prowadzimy te nasze piątkowe rozmowy. Musimy zacząć się przedstawiać na początku.

Ola Machnicka
(02:08) Cześć, witam was w naszych luźnych rozmowach o biznesie. To taka nasza luźna nazwa naszych co piątkowych spotkań, bo to już jest czwarte spotkanie. Czyli tych spotkań już było 4, czyli jakby miesiąc. I właśnie będziemy dzisiaj poruszały temat związany…

(02:36) A, zapomniałam. Jestem Ola z Wybierz Space i tworzę strony internetowe. Teraz twoja kolej.

Nadia magiera
(02:45) Jestem Nadia. Główny biznes to jest biznes międzynarodowy. Robimy produkty pod markami własnymi na całym świecie, a oprócz tego prowadzę mastermindy i mentoringi. Troszeczkę, niedługo.

(03:01) Tak jest.

Ola Machnicka
(03:02) No i też mentoringujesz, o tym też warto wspomnieć.

Nadia magiera
(03:07) Tak, z przyjemnością.

Ola Machnicka
(03:12) No i właśnie, ja dzisiaj taki tytuł spotkania trochę przewrotny dałam, bo że klientka nie Mona Lisa, czyli jak nie robić sobie pomnika w treściach. I właśnie idziemy dzisiaj w tę stronę, bo to jest generalnie duży problem tworzyć treści i pisać o sobie. Ja często się z tym jakoś mierzę, bo te treści, które czytam, później muszę jakoś ułożyć na stronach moich klientek. I zauważyłam właśnie taką tendencję, że te treści na stronę powstają trochę jak CV.

Nadia magiera
(04:02) To są chyba dwie takie skrajności. Jedno to jest siwila, drugie to jest takie artystyczne wypowiedzenie się takie, że w sumie też nie ma takich konkretnych informacji, tylko tak bardzo artystycznie.

Ola Machnicka
(04:20) I tutaj właśnie zawsze mam takie, dlaczego to tworzymy? No właśnie po co to wszystko? I jak sobie zadamy takie pytania, to zaczynamy się restartować, czyli czy robisz to, żeby pomóc komuś, kto naprawdę tego potrzebuje, czy może bardziej chcesz pokazać, że ale jestem dobra, tyle kursów zrobiłam, takie w ogóle to doświadczenie to mi i uszami wychodzi, bo już się we mnie nie mieści. Czy na przykład Czy może chcesz, żeby twój kontent miał jakiś sens?

(05:02) I wtedy trzeba zacząć myśleć o tej drugiej perspektywie. Czyli zacząć myśleć od tej osoby, która będzie czytała tę stronę i co ona na tym zyska.

Nadia magiera
(05:16) Znaczy, wiesz co, ja myślę tak, że w moim oczuciu generalnie opowiadanie o sobie, o firmie, o swojej firmie, czy o sobie jako przedsiębiorcy jest bardzo trudne, szczególnie jakby w naszym obszarze kulturowym, bo to trzeba z jednej strony Trzeba się pochwalić, co generalnie nie jest trudne, a z drugiej strony jak się przełamiemy, to już się chwalimy, jakby właśnie jutra nie było, nie myśląc o to, a w sumie po co to robimy. I tu jest ten paradoks, który musimy zaadresować. Musimy z jednej strony troszeczkę podzielować swoim ego, i ustalić jednak, że nie my jesteśmy tu najważniejsze, bo nasz biznes prowadzimy dla kogoś Naszym głównym kapitałem są nasi klienci, dla nich to robimy i tu trzeba na tym się skupić, a z drugiej strony trzeba też odpowiadać na pytanie, tu

(06:16) jakby odsyłam do naszej ostatniej rozmowy można ją znaleźć, o tym, a co ci klienci potrzebują, tak? To co ja mam taka zdemontować. Żeby to zaadresować, żeby znaleźć ten ból klienta, który my rozwiązujemy, nie taki jak nam się wydaje, to zaadresować w tych treściach. I nawet w treściach o mnie już jesteśmy w stanie jakby zbudować tą więź z klientem.

Ola Machnicka
(06:45) I poruszyłaś dwa ważne tematy, czyli ten, kim jest Twój klient. I od tego nie uciekniemy. Czyli właśnie, zamiast skupić się na tym, co się Tobie podoba, pomyśl o tej osobie, dla której tworzysz. Tak, wiesz, podsumowując to, no nie?

(07:04) I kim on jest, czego szuka. To już w każdej naszej rozmowie te rzeczy się przewijają i one się będą przewijać, bo to jest naprawdę bardzo ważne. I co tutaj chciałam jeszcze dodać, żeby to nie było takie, wiesz, pompatyczne. Wszyscy mówią, tworz tak, tak, tak, tak, a to jest trudne.

(07:21) Ja powiem z mojej perspektywy, i to też się łączy z naszym ostatnim live’em tak naprawdę, że jak zrobisz jakąś treść na stronę, podeśl jej kilku znajomych, ale takim, którzy są szczerzy, a nie powiedzą, a super, fajnie, zrobiłaś stronę. Tak, tak, bo wiesz, chodzi o to, żeby mieć ten feedback konstruktywny. Fajnym miejscem właśnie na feedbacki konstruktywnej są Networking i Ugosi, no nie? Smec.

(07:50) Bo tam wrzucisz i ci dziewczyny napiszą. Ja z tego bardzo dużo korzystałam. Z tego względu, że nie chciałam, żeby treści u mnie na stronie, po prostu, wiesz, żeby tam nie waliło żargonem technicznym, tylko żeby ci ludzie rozumieli, co ja im oferuję. Ale też, żeby nie iść w stronę pana Tadeusza i wiesz, i pisać jakieś tam, nie wiadomo, jakie liryki.

(08:14) ale żeby to miało sens dla tych ludzi. A kiedy my wiemy, kiedy to ma sens? Kiedy oni raz rozumieją to, a skąd my wiemy, że rozumieją, bo pytamy. I te tematy, które poruszamy, tak naprawdę jeden z drugim się wiąże właśnie z tego względu, że bez pytania my nie wiemy, my bazujemy wtedy na naszych jakichś przeświadczeniach.

(08:41) I druga rzecz, którą bardzo fajnie zaznaczyłaś, to jest właśnie, kiedy ego bierze górę. Kiedy nasze ego właśnie w tych treściach wybrzmiewa, no nie? Czyli wiesz, wtedy tak, hmm, dobra, łapiemy się na tym, za rękę i zaczynamy się zastanawiać, czy to coś jest właśnie po to, żeby to ładnie wyglądało i chcemy pokazać tą naszą ekspertyzę, ale w taki sposób, w taki, wiesz, z wyższości. Czy mamy już tą refleksję, czy to, że ja napiszę, że nie wiem, Na przykład w moim przypadku, skończyłam kurs na Uniwersytecie Kalifornijskim, mam specjalizację z uniwersytetów w Stanach.

(09:34) Fajnie, spoko, ale co to dla mnie znaczy?

Nadia magiera
(09:37) Ale też wiesz, nawet na przykład treść Robię najlepsze strony jest niczym w porównaniu z tym, że zrobię dla ciebie stronę, która mówi do twojego klienta To, że ty coś robisz, super, bardzo się cieszymy, ale Co to daje? Co to da mi? Ja bardzo często widzę to w kontekście, bo ja dużo pracuję też z B2B i przy tworzeniu ofert czy katalogów, ludzie się skupiają w ofercie do B2B na tym, że ich produkt jest najlepszy. Ja mówię, że to jest ważne, ale to jest a priori.

(10:18) Niektóre rzeczy to po prostu o to, że na przykład ty robisz terminowo, ty jesteś specjalistą, ty musisz robić terminowo I można powiedzieć, że ja cię wyróżniam na rynku, nie zakładamy teraz, że wszyscy tu zawalają terminy Tak samo z jakością B2B. Nie mówimy, że mamy dobry produkt. To jest a priori mamy jakość. Teraz zastanówmy się, jaką wartość daje klientowi.

(10:46) Na czym on tak naprawdę może zarobić, współpracując z tobą? My działamy w biznesie. Nam chodzi o to, żeby zarabiać.

Ola Machnicka
(10:55) Często słyszymy ten tekst, My nie kupujemy produktu, my kupujemy to, jak się będziemy czuli z tym produktem, no nie? Tak. Kupujemy to uczucie, no nie?

Nadia magiera
(11:11) Wiesz, to zawsze jest… My też na naszym mentoringu mówiliśmy o triggerach. Trigger to jest taki moment, w którym ty jakby zaczepiasz klienta, o to, że jesteście podobni, o to, że on się utożsamia z tobą. I te triggery mogą właśnie wyglądać, wiesz, z życia osobistego, z życia zawodowego, zależy też, do jakiej grupy.

(11:39) Znów, sorry. Od tego znów nie uciekniemy. Tak się nie ucieknie, ale wiesz.

Ola Machnicka
(11:43) Do której grupy mówimy? Właśnie i tutaj znowu jest cały czas taka, żeby mieć ten taki mechanizm autorefleksji, no nie? Bo znowu stop, Jak to tworzę, to jak wygląda to w oczach mojego klienta, tak? Czy on się czuje zaopiekowany?

(12:03) Bo właśnie te wszystkie teksty, jakość, dobra jakość, terminowość, no to jest, wiesz, powiedzmy tak w dzisiejszym świecie z defaultu, tak? I właśnie te sfery właśnie, jak czuję się zaopiekowana, czy to do niej trafia? A skąd wiem, że trafia? Bo mam kontakt z tym klientem i jest ten klient.

Nadia magiera
(12:32) No zobacz, już jakby w teorii wszystko wiem I z tekstami załóżmy, tak przynajmniej w moim przypadku To czytam tych tekstów dużo, właśnie mam dużo refleksji I jestem w stanie napisać może nie perfekcyjnie, ale Znaczy perfekcyjnie, tak wiesz, stylistycznie, ale wiem co chcę przekazać A co z grafikami?

Ola Machnicka
(12:59) Z grafikami?

Nadia magiera
(13:02) No bo oni też muszą odpowiadać na te same pytania.

Ola Machnicka
(13:07) Tak, dokładnie tak. I tutaj, żeby to wszystko odpowiadało, to też jest takie coś jak ta właśnie spójność wizualna, spójność graficzna. Wchodzimy tutaj w tworzenie tego brandingu, czyli w tych takich elementów, które definiują to, tą naszą markę tak od względu wizualnego, no nie? Ale na tych grafikach one muszą być czytelne, czyli nie wrzucamy całych, wszystkich treści ile mamy, no nie?

(13:44) Tylko najczęściej tak jak, tylko najczęściej co wrzucamy? No coś, co może właśnie być takim hukiem, tak? Że o, to może być jak mówimy o Instagramie, bo znów strona tak. I właśnie tutaj, a na stronach internetowych, to znowu tutaj jak używamy zdjęć, używamy grafik, to wszystko jak na przykład, nie wiem, tworzysz markę, która Na przykład często jest to u psychoterapeutów, że oni chcą jakby otulić, to nie dadzą…

(14:36) Wiesz, w sekcji o mnie, owszem, tak miałam taką klientkę kiedyś, no i tam właśnie ona sobie gdzieś tam skakała na bandzie, w jakichś takich rzeczach, to tam fajnie, okej, bo to jest prywatne, ktoś ją pozna, że ona też jeszcze robi inne rzeczy i nie jest powiedzmy o stoją spokoju cały czas, no nie? Ale jak na przykład idziesz do kogoś, kto ma się tobą zaopiekować, to chcesz, żeby ta osoba właśnie pokazywała ci, dała ci to uczucie, że to właśnie jest ona. I tutaj robią te odpowiednie zdjęcie, ta odpowiednia stylizacja.

(15:19) Kolory.

Nadia magiera
(15:21) Ja ostatnio czytałam badania właśnie o kolorach. One na pewno nie są jakoś wyjątkowo jakby nowe w sensie że wcześniej o tym nie wiedzieliśmy, ale to było fajnie opisane o tym, że kolory na stronie bardzo ładnie określają poziom cenowy, który klient będzie oczekiwał. I to jest bardzo ciekawe. Znaczy, że jeżeli robimy stronę takiej, że wiesz, oko ci drga, tak, zielone, z gwiatuszkiem czerwonym po środku, to raczej się oczekuje, że ceny na produkt będą bardzo tanie.

(16:00) Jeżeli robimy bardzo przejrzystą stronę, na bardzo jasnym tle, wyraziste zdjęcia, nieprzeładowane, od razu to się kojarzy z bardziej, nie powiem luksusowe, ale z droższym produktem też.

Ola Machnicka
(16:17) bo jest czytelny, bo wiesz, i tutaj jest ten element, zresztą o tym też będzie w moim drugim e-booku atrakcyjna strona internetowa. I wiesz co, i powiem tobie, że tutaj z tym punktem wyjścia jest ta spójność wizualna. Robiłam stronę dla Hipnoterapeutki. W swoim portfoliu mam dwie strony dla dwóch różnych hipnoterapeutek, z totalnie dwoma różnymi charakterami.

(16:52) Jedna ma stronę w spokojnych barwach, druga ma bardziej energetyczną. I to odpowiada ich charakterom, tym jak one pracują i tym jak one się komunikują. I jak wchodzisz na jedną, ci się zgadza i wchodzisz na drugą, też ci się zgadza. Ale co tam jest kluczem?

(17:18) Tam kluczem jest. Jedna, ta która ma w spokojniejszych barwach, ma zdjęcia gdzieś tam w naturze, na łące i tak dalej. Druga, która ma stronę bardziej energetyczną, jest ubrana też elegancko w taki luźny garnitur, ale tam bije z tych zdjęć energia. Bo wiesz, ona podchodzi do hipnoterapii jako do narzędzia, które ci pomoże.

(17:50) I możemy. I ona ma w sobie tyle energii, że nie da się tego… Tak, ale chodzi o to, że jak ją by ubrać w jedną, w drugą by przebrać, to od razu by to się gryzło. Od razu by było tam coś nie tak.

(18:08) I to jest właśnie dla mnie ta magia tak naprawdę, bo tak samo jak mam chyba 4 strony od różnych tłumaczek, wszystkie są tłumaczki z hiszpańskim, hiszpańsko-polskim i każda strona jest inna, bo każda z tych osób jest inna.

Nadia magiera
(18:28) Zobacz, na tym też polega trochę twoja praca i to jest bardzo ciekawe podejście. Amerykański uniwersytet można oczywiście zaznaczyć, ale zobacz o ile ważnie w komunikacji powiedzieć nie, że Amerykanie to mnie uczyli, tylko powiedzieć, że ja słyszę cię,

Ola Machnicka
(18:55) Musimy doing to tak.

Nadia magiera
(19:00) Ja usłyszę Cię, ja widzę, ja wiem jak to zrobić specjalnie dla Ciebie. Twoja strona nie będzie jak, wiesz, szablon gotowy, który mają wszyscy.

Ola Machnicka
(19:11) No, dokładnie tak. Dokładnie tak i dlatego tutaj ta komunikacja, to tworzenie tego dla klienta, właśnie się zaczyna na… To nie jest takie płaskie i proste. I dlatego ja myślę, że przez to się wywalamy na tym…

(19:31) Tak, wszyscy, fu!

Nadia magiera
(19:33) Bo to nie jest tak, że… Dobra, a to powiedz nam w takim razie o tym swoim e-booku. Bo o tym, co teraz mówimy, o tym, żeby to było ładnie przemienione. Chyba dwa twoje e-bookie, tak?

(19:44) Uzupełniają się. Bo mówimy o tym, żeby przekaz był czytelny, na stronie, w ofercie. i żeby utożsamiać się z wartościami, które kierujemy do naszych klientów, to jak w takim e-booku pomagasz to zrozumieć?

Ola Machnicka
(20:04) Wiesz co, bo właśnie tutaj te treści, bo wiesz, strona może wyglądać, być papier takim, wiesz, wyświetlany graficznie, w ogóle mucha nie siada, no nie? Wiesz, wchodzisz, ale nie sprzedaje. I dlaczego? No dlatego, że jak później człowiek zaczyna to czytać, to nie kuma.

(20:34) I tutaj dlatego to wszystko jest tak zbudowane, że ta komunikacja za pomocą strony, w social mediach też to tak działa. że jest pierwsza rzecz, na którą zwracamy uwagę, to jak się coś błyszczy, no nie? No bo tak mamy, no. Najpierw, wiesz, patrzymy i…

(20:53) O cholera cia! Idzie jakiś przystojny facet, no to patrzysz… No nie? A dopiero patrzysz, co ma w środku.

(21:05) Najpierw, wiesz, lecisz na twarz, no nie? Albo lecisz na dupę, no nie? Ale… Zależy, z której strony stoi, no nie?

(21:19) Ale właśnie i to jest to upakowanie, tak? Ale mamy to upakowanie, ale potem, wiesz, otwiera… na twarz zaczyna mówić i coś zaczyna nie grać. Na przykład głos ci się nie podoba.

(21:36) Albo bo ci się nie podobają. Miałam taką koleżankę, która zwraca uwagę na kształt zębów. Już odpadał gościu, bo się na przykład kształt zębów nie podobał. I tak samo jest ze stroną.

(21:49) Najpierw to fajnie musi wyglądać, być przejrzyste itd. ale tak czy siak później zaczynamy skanować tekst. Dopiero po przeskanowaniu pierwszym wracamy i czytamy. I właśnie wracając trochę, tak tu zrobiłam taką dygresję z tym, bo ja zauważyłam w mojej pracy z moimi klientkami, że najpierw to jednak trzeba trochę pomyśleć.

(22:22) Mniej sexy jest to, bo musi się zastanowić i dlatego się ten pierwszy e-book nazywa Przemyślana strona. Z tego względu, żeby usiąść i pomyśleć naprawdę, co my chcemy, co ja chcę, jaki ja mam cel. Dzisiaj to od tego zaczęłyśmy. jaki ja mam cel, do kogo chcę komunikować, a później powoli układamy te nasze puzzle na tej stronie.

(22:56) Ale to układanie tych puzzi, no to jest ciężkie, bo jak sama dobrze wiesz, przy pracy właśnie B2B, pytasz się kogoś o jego ofertę, do kogo nawet, do wszystkiego, we wszystkich. Każdy będzie chciał kupić ten produkt, bo mój produkt jest najlepszy, takiego produktu nie ma. Ja się pytam najczęściej moich klientów, a jaki masz plan, żeby ta osoba tutaj przyszła? Ja Ci tę stronę zrobię, ale jaki masz plan?

(23:25) A pytam o to, bo chcę wiedzieć, jak ją zaprojektować. Jaki ty masz pomysł, co ty dalej chcesz zrobić? Bo często później wynika, że na przykład kolejnym etapem rozwoju, ale nie w tym momencie startu, jest na przykład posiadanie sklepu. to ja już robię tam takie miejsce na tej stronie, żeby to łatwo było, czy jak znowu wróci ta osoba do mnie, żebym ja pomogła z tym sklepem, czy będzie z kimkolwiek innym współpracować, że tą część sklepową będzie łatwo dodać.

(24:08) I dlatego tutaj ta pierwsza część jest bardzo o kliencie i o tych treściach. Tam jest naprawdę bardzo dużo tego.

Nadia magiera
(24:24) To jest takie do zastanowienia się pytanie z przykładami.

Ola Machnicka
(24:28) Tak, a przykładów tam jest. odgroma i szczególnie pokazuje te przykłady, które są hardkorowe i nie działają. I jak pokazuje przykłady, które działają, to pisze dlaczego to działa. I to wcale nie są teksty, wiecie, nie wiadomo jak skomplikowane.

(24:47) Tylko właśnie chodzi o tą prostotę w tej komunikacji.

Nadia magiera
(24:53) Najtrudniej zrobić najprościej.

Ola Machnicka
(24:57) żeby nie przekombinować, no nie? I też, co mi się wydaje najciężej jest zrobić, to zamiast ciągłego tego ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja, hej, ja tu jestem dla Ciebie i Ciebie widzę i widzę Twoje potrzeby. Mhm, super. W tych treściach, no nie?

(25:20) Mhm. Przeczytałam treści, które się zaczynają, hej, nazywam się ta-ta-ta, robię to-to-to-to-to.

Nadia magiera
(25:29) Idź do mnie, zapłacz pieniądze. Za co? Pomyśl sam.

Ola Machnicka
(25:35) Tak, to się do tego sprowadza.

Nadia magiera
(25:40) Dobra, a co jest dla ciebie trudniejsze? Napisanie tej części o? O firmie? O przedsiębiorcy?

(25:49) O freelancerze? Czy jednak stworzenie czytelnej oferty? Z doświadczenia, jak uważasz? Z tego, co widzisz, jak ludzie też pracują.

Ola Machnicka
(25:59) Ja myślę, że stworzenie oferty. Ja wam mówię coś takiego, że tworzenie tej oferty to jest taka ich spowiedź. Bo oni sami przed sobą się spowiadają. To jest takie mocne, no nie?

(26:12) No. Ale taki, nie spowiedź, kurde, widzi mi się to myli. Wstyd. Taki rachunek, taki rachunek sumienia.

(26:20) No dobra. Coś powiązane było. Taki wiesz, rachunek sumienia przedsiębiorcy, tak? Bo siadasz i sobie myślisz, hmm, dobra.

(26:31) Robię mentoring, ale… I co w związku z tym? Bo ta osoba chce wiedzieć, czy jest to określony proces w czasie. Takie wiesz, proste rzeczy, no nie?

(26:48) Dla kogo? Za ile? Gdzie? Kiedy?

(26:53) I co z tego będę miał? I co z tego będę miał? Ale wiesz, ludzie od tego uciekają. Odpowiedzcie na te pięć pytań.

Nadia magiera
(27:00) To akurat właśnie ego wchodzi, bo to jest taka deklaracja, która stawia cię w pozycji takiej…

Ola Machnicka
(27:09) Przestacisz elastyczność.

Nadia magiera
(27:12) Tak, to też, tak. Ale cały czas schodzi mi to po głowie, muszę to właśnie powiedzieć. To są bardzo luźne rozmowy o biznesie, bo jest o wyrywaniu facetów, o spowiedzi, o rachunku sumienia. Także luźniej być nie mogę.

(27:34) Tak. Okej, ale wróćmy jakby do głównego tematu. to pierwszy krok, jeżeli chcemy robić przemyślane treści, przemyślane grafiki, pierwszy czy pierwszy dwa kroki, co ty radzisz? Co radzisz ty swoim klientom, kiedy rozmawiasz, co radzisz swojemu booku?

Ola Machnicka
(27:59) Wiesz co, ja zawsze radzę, żeby się zastanowić nad paroma rzeczami. Pierwsze, do kogo mówimy. Bo to definiuje, nie wiem, mówisz do, na przykład sprzedajesz rzeczy dla dzieci, no nie? I możesz to kierować, komunikat do rodziców, możesz do dziadków, wiesz, różni ludzie.

Nadia magiera
(28:28) Dokładnie.

Ola Machnicka
(28:31) Więc na początku nie działasz do wszystkich, bo ci sił nie starczy. Ty się po miesiącu, dwóch jeszcze tak bardzo nie wypalisz, ale po dłuższym czasie leżysz i nie wiesz, bo… Tak, ale tutaj głównie mówimy o soloprzedsiębiorczyniach. Więc to raczej wszystko się odbywa solo.

(28:57) I zawsze podpytuję o tego klienta i to jest bardzo trudne pytanie i z tym się ludzie motają, bo przecież jak się powiesz, że tylko z tymi osobami współpracuje… Słuchaj, ja mam określoną grupę bardzo dokładnie, a współpracuję z mężczyznami. Ja mam komunikację skierowaną do kobiet.

Nadia magiera
(29:27) To nie oznacza, że jak ktoś przyjdzie inny, to nie możemy mu pomóc.

Ola Machnicka
(29:32) Dokładnie. Ale moja komunikacja jest odpowiednio skierowana do kobiet. A przyjdą faceci, Nie mam problemu. Jeśli jest nam po drodze, mamy odpowiedni flow, no to jest git.

(29:49) Jak nie, no to też jest git. I to jest najważniejsze, to jest taka top of top. Później zastanów się, chociaż to powinno być chyba pierwsze, co Ty chcesz dać. Chociaż nie, najpierw, no to tak równo w jednym, bo te dwie rzeczy tańczą ze sobą, tak, bo to tańczy ze sobą, no nie?

(30:10) Tam, wiesz, baciate ze sobą robią. I żeby tą naszą ofertę, tak jak wiesz, jak ja bym na przykład, mam ofertę związaną ze stroną internetową, no nie? I ja bym ją zrobiła, wiesz, w takim żargonie technicznym, no to moje odbiorczynie by poczuły się Miałam to na początku i one mi mówiły. Ja się cieszę, że po prostu takich ludzi spotykam na mojej drodze.

(30:52) Mi mówiły, Ola, ja to przeczytałam, to się czuję głupia. I to była taka dla mnie żarówka. Mówię, o, o, chyba przegięłam pałę, no nie? Przegięłam pałę z szczęściami.

Nadia magiera
(31:02) To jest też super, tak? Bo właśnie nie twoje ego weszło jako pierwsze i nie powiedziałam, Boże, wiesz, ja to przecież wszystko wiem, przyjdźcie po prostu do mnie na stronę, a nie będziecie tu mi oceniać, jak ja zajebiście teksty napisałam.

Ola Machnicka
(31:18) No nie, nie, nie. Tam wiesz, z treściami jest zawsze do roboty coś. Zawsze, zawsze, zawsze. I wiesz, to jest taka top of top.

(31:26) A później, kolejne pytanie korygujące, czy to, co ja już sobie założyłam, czy ta osoba tego potrzebuje? W takiej formie, jak ja to sobie założyłam, że ona ma potrzebować. Tak. Bo później tu znowu wchodzi wiesz, wchodzi później weryfikacja, wiesz, życie wchodzi.

(31:45) No nie, że jednak ta część, się nie sprawdza. Na przykład ja miałam ofertę OnePage, taki wiesz, zwykły, bez niczego. Ani jednej takiej strony nie zrobiłam. Więc to wyleciało.

(32:05) Bo przynajmniej jest strona wizytówka plus blog, bo każdy chce rozwijać jakoś i inaczej to wykorzystywać. Więc dostosowanie do tych potrzeb.

Nadia magiera
(32:15) Jeżeli ktoś spyta o coś innego, to też nie znaczy, że nie możemy tego zrobić, jeżeli potrafimy. Ja lubię robić wszystko w zielonym kolorze, to ja naprawdę jestem w stanie jako profesjonalista zrobić coś w czerwonym, jeżeli to jest wymagane. Lubię, nie lubię, to właśnie nie jest do końca potrzeba.

Ola Machnicka
(32:41) Tak, tak, tak, ale wiesz do czego też tutaj tak dążę? Dążę do tego, że jak mamy tą ofertę naszą, z ofertą zawsze jest duży problem, też z tego względu, Bo wiesz, bo ja mam wrażenie, jak otrzymuję i rozmawiam z moimi klientkami, to ta oferta je obnaża. Jakby one stoją nagle, wiesz, nago i druga osoba widzi, co ja tobie oferuję. I to jest dla mnie bardzo mocne za każdym razem.

(33:20) Szczególnie jeszcze jak te oferty wchodzą, wiesz, są to na przykład oferty premium, które dużo kosztują. Więcej niż 20 euro czy 100. Bardziej w tysiącach. No to co wtedy jest powiedzieć, że ja tyle chcę za moją pracę.

(33:47) I najpierw pokazanie tego tekstu mi, a później jak ja to wrzucam na stronę, to jest takie…

Nadia magiera
(33:54) Tak. Znaczy odnośnie oferty, to może ja tak powiem ze swojego podwórka. Jak robimy ofertę, to musi być od razu linia ofertowa. Linia ofertowa, która ma zaspokajać Twoją grupę docelową, ale być też fajnie…

(34:11) Stop, stop, stop.

Ola Machnicka
(34:12) Doprecyzuj, co to jest linia ofertowa. Linia ofertowa.

Nadia magiera
(34:16) To znaczy, że jeżeli… Nie robimy bardzo często takim jednym produkt, w którym my damy wszystko, co umiemy, tylko rozbijamy to na to, co mogą potrzebować klienci, na taką jakby parasolkę, tak? Że parasolkę, która nam zakrywa bardzo dużą część jakby tego właśnie nas chroni od deszczu, tak? Zakrywa dużą część przestrzeni i tam są różne produkty, które się uzupełniają, ale nie wszyscy muszą wybierać wszystko.

(34:53) Tu musimy się skupiać na tym, że nawet jeżeli to jest jedna grupa decelowa, prawdopodobnie będzie potrzebowała różnych usług. To jest po pierwsze. Po drugie, do każdej usługi możemy, jeżeli chcemy, jeżeli pozwala w ogóle nam na to sam produkt, robić opcje, na przykład tak jak robią w kinie, że możesz wybrać opcję ze śniadaniem, opcję bez śniadania, możesz wybrać opcję z tym, że copywriter dodatkowy pieniądz u ciebie sprawdzi teksty i błędy, możesz wybrać bez, jeżeli jesteś pewien tego, co ty napisałeś W moim przypadku możesz wybrać na przykład z analizą rynku, a możesz przyjść do mnie i powiedzieć, że ja już wszystko sam wiem, wszystko sam zrobiłam, ja nie zmienię swojego zdania i ja wtedy działam na tym, co mamy I

(35:53) takich, wiesz, opcji może być dużo, tak? Samochody w tym jest dobrym przykładem, tak? Jak idziesz wybierać samochód, no to możesz sobie po prostu dobierać tych opcji w zależności od tego jaka jest cena. W sklepach internetowych, no to możemy mieć opcje dodatkowe opakowania, jakieś ładne prezentowe dostawy w określonych godzinach, do tego jakiś bon na coś, czy jakąś karteczkę dopisaną, czy dwa w cenie jednego, to wszystko jest coś, co możesz dobrać.

(36:30) Jak budujemy tą linię, to najważniejszy element jest taki, że jeżeli zaczynamy słyszeć od klientów, że jest za drogo, to znaczy zaadresowaliśmy naszą ofertę do złej grupy docelowej. Za drogo. oznacza najczęściej tylko dwie rzeczy. Jedna jest taka, że grupa docelowa totalnie nietrafiona, a druga to jest taka, że nie donieśliśmy wartości właśnie ten teksty.

(37:00) Trzeba totalnie grafiki przepatrzeć i zobaczyć, czy otwieramy ludziom oczy na to, co my oferujemy, że oni poczują, że wartość tego, co my oferujemy, jest wyższa niż cena. Wtedy ludzie czują się dobrze z ofertą, kupują i są zadowoleni z zakupu. Żałować to jest bardzo słaby moment, bo nikt nie chce mieć zadowolonych klientów.

Ola Machnicka
(37:37) I wiesz, to zawsze wszystko w teorii bardzo fajnie brzmi. Ja to mówię z perspektywy mojej pracy. Ja to udostępniam klientom w folder. Fajnie, fajnie.

(37:56) Część dziewczyn ma już taki przygotowany szkielet. Najczęściej na przykład oferta składa się… Niech będzie ten mentoring, bo to to zrobimy. Mentoring, powiedzmy, pięć spotkań, nie wiem, dwa tysiące złotych, jedno spotkanie, trzysta złotych.

(38:17) I cztery podpunkty, koniec oferty. No trochę mało. I ja na przykład jak czytam oferty, często się pytam mojej klientki, czy gdzieś to będzie jeszcze opisane dodatkowo, no nie? I ona czasem mi odpowiada, że nie rozumie, o co mi chodzi.

(38:38) No to ja jej mówię, że jak ty mi o tym opowiadasz, no to ja bym to chciała. A jak to czytam, to nie.

Nadia magiera
(38:52) No i dobra, a jak znaleźć ten złoty światek, żeby nie napisać tego napisy pana Tadeusza?

Ola Machnicka
(39:00) Właśnie ja mam wrażenie, że te najprostsze rzeczy są najlepsze.

Nadia magiera
(39:04) Najprostsze są najtrudniejsze.

Ola Machnicka
(39:13) Ja zawsze radzę, tak jakbyś mi to opowiadała, to spisz to. Albo niech koleżanka opowiadaj komuś i niech ta osoba za ciebie to spisuje. Jak sama nie umiesz iść do kopiorajtera, opowiedz jemu i kopiorajter za ciebie to świetnie zrobi. Bo właśnie pisząc te treści nie tak, Witam Cię serdecznie na mojej stronie internetowej.

(39:44) Chciałabym Tobie zaoferować serię spotkań mentoringowych, po których odmienisz swój biznes. Ja Tobie to gwarantuję wraz z moimi super zadowolonymi klientami. Tutaj masz pakiety cenowe. Pakiet pięciu spotkań jest bardzo atrakcyjny cenowo.

(40:07) Jeśli wolisz najpierw spotkać się na jedno spotkanie tutaj, również zalecam Tobie zadzwonić na darmową konsultację. 15 minut, zobaczymy czy do siebie pasujemy.

Nadia magiera
(40:19) No dobra, ale można kogoś to przymówić, co? Może jest grupa decylowa, która chce, żeby do nich się zwracali, tak? Jest czy nie ma? Jak to sprawdzić?

Ola Machnicka
(40:29) Wiesz co, no testami, no nie? Ja jestem, wiesz, człowiek-test. Ale jedna rzecz, która jest takim, wiesz, pewnikiem, jak osoba Cię nie zna i wejdzie i zobaczy, to ona nie wie. Po takim tekście, ty nie wiesz, co ten pakiet pięciu spotkań zawiera.

(40:57) I ty masz dużo pytań. Im więcej pytań, tym więcej frustracji. Jest taka dziedzina. Ja się nią jaram straszliwie.

(41:08) Nazywa się User Experience, czyli doświadczenie użytkownika. No i na przykład, z czym to się User Experience je? To jest fajny przykład z keczupem. Kiedyś keczup był w szklanych butelkach zakręcany na górze, no nie?

(41:29) Ale producent zobaczył, że ludzie odwracają to, żeby ten keczup z dołu ścieknął. I powstały te butelki takie jak teraz znamy. Jeszcze nim były te takie specjalne niekapki, to zawsze jak było odwrócone, nawaliłaś tego keczupu na talerz, to ci wszystko było po prostu zakeczupowane. Więc później znowu wymyślili, bo ludzie się irytowali tym, że ten talerz jest cały zakeczupowany, takie specjalne, żeby takie mniejsze krople wyskakiwały z tego, no nie?

(42:05) No i właśnie, o tym mówi user experience. Ktoś zaobserwował i to zmienił. Czyli jak ty obserwujesz za pomocą narzędzi Google, że ludzie wchodzą, szybko przez którąś stronę wychodzą, to coś jest nie tak. I warto testować, no po prostu warto, bo wtedy mamy taki odpowiedź na nasze pomysły, no nie?

Nadia magiera
(42:40) Tak, to jest też pomysł marketingowy. Załóż hipotezę i sprawdź czy ona jest prawdziwa. Nikt nie może powiedzieć z bardzo dużym doświadczeniem, z bardzo małym doświadczeniem. Z dużym doświadczeniem ludzie mają ciekawsze pomysły może.

(42:58) Czy w twojej grupie docelowej, przy twojej produkcji dokładnie ten pomysł się sprawdzi? I po prostu zawsze robimy testy, zawsze sprawdzamy Dlatego też fajnie właśnie potrafić samemu jakieś rzeczy, wiesz, uzupełniać Bo szczególnie teraz, kiedy żyjemy w sumie w świecie, kiedy jest bardzo duża zmiana i zmiana jest codziennie Dostosowujmy się proszę, wszyscy razem do tego, żeby być atrakcyjną ofertą na rynku.

Ola Machnicka
(43:39) Tak, tylko jedną rzecz w tym dostosowaniu jeszcze bym dopowiedziała. Ale też nie tak, że co drugi miesiąc robimy totalny rebranding. Bo to może być odczytane jako trochę niestabilność, powiedzmy. Bo wiesz, jak drugi miesiąc, na przykład jeden miesiąc jesteś jako jakiś tam brand, drugi robisz jako marka osobista, trzeci…

(44:07) A nie, wracam do tego pierwszego pomysłu. To jest zbyt duża rotacja, która też nie jest do końca dobrze widziana, bo my chcemy się czuć stabilnie.

Nadia magiera
(44:19) Tu zapraszam osoby, które nie mogą się zdecydować na spotkanie, żeby określić i uwierzyć w to, co robimy, bo jak uwierzymy, to na jakiś czas zostawimy to w spokoju. Generalnie trzeba się trzymać ustalonego w kierunku przez dłuższy czas. Miałyśmy być krótkie rozmowy, musimy powolutku kończyć.

Ola Machnicka
(44:47) Tak, musimy kończyć i na sam koniec zatem chciałabym podkreślić jedną rzecz, o której zapominamy, czyli że nie wszystko co piękne jest funkcjonalne. Tak.

Nadia magiera
(45:04) Realność to jest niepiękna. Tak musimy to wyobrażać.

Ola Machnicka
(45:08) Tak. I że to, co tworzymy, czyli ten content ma być mostem, który prowadzi naszych klientów, a nie pomnikiem, który pokazuje, że jesteśmy super. Że budujemy bardziej most niż pomnik.

Nadia magiera
(45:26) Super, bardzo dobre. I na tym skończymy. Ta myśl może zostać, jeżeli jedną myśl tylko ktoś zapamięta z całego z całego live’a to budujemy mosteń i pomnik. Myślę, że jest dobre, obrazujące to, co musimy zrobić.

(45:44) No i co? Twórzcie super treści i miejcie dużych klientów.

Ola Machnicka
(45:48) Nie bójcie się zmieniać i nie bójcie się testować tych treści. Niecodziennie, tak. Niecodziennie. Niech to chwilę ma czas mocy trochę.

(46:02) Dobra, super.

Nadia magiera
(46:02) Bardzo wszystkim dziękujemy. Widzimy się za chwilę. Mniam, mniam, mniam, mniam. Pa!

Ola Machnicka
(46:09) Ups. Jak zwykle nie wiem, co robię.

Zobacz więcej postów

Spis treści

Najnowsze posty

Zróbmy pierwszy krok!

Umów się na rozmowę!

15 minut rozmowy to wszystko, czego potrzebujemy, żeby sprawdzić, czy nadajemy na tych samych falach. Ta konsultacja to idealny sposób, by dowiedzieć się, jak mogę Ci pomóc, i czy współpraca będzie dla nas obu przyjemnością. Bez zobowiązań, za to z pełną szczerością i jasnością.

Czy pasujemy do siebie?

Podczas krótkiej rozmowy zobaczymy, czy nasze podejście i oczekiwania się zgadzają. To pierwszy krok do udanej współpracy.

Czy mogę Ci pomóc?

Opowiesz mi o swoim problemie, a ja powiem, czy mogę się tym zająć. Jasne odpowiedzi bez zbędnego owijania w bawełnę.

Jak wygląda proces współpracy?

Poznasz, jak działam i jakie kroki podejmujemy, jeśli zdecydujemy się na współpracę. Wszystko transparentnie i konkretnie.

Bez presji, bez zobowiązań

Ta rozmowa to po prostu szansa, żeby się poznać. Niczego nie musisz – to Ty decydujesz, co dalej. 😊