Klient
Monika Tymowicz
Oferta
Landing page – implementacja
Strona internetowa

Pierwszy kurs Moniki Tymowisz – landing, który niesie zamiast dokładać presji
To był jeden z tych projektów, gdzie od początku wiadomo, że to nie jest „kolejna strona”.
To moment.
Pierwszy kurs. Pierwsze wyjście do świata z czymś własnym.
I razem z tym wszystkim przyszła też presja. Duża.
Bo kiedy robisz coś po raz pierwszy, chcesz, żeby było dobrze. A najlepiej bardzo dobrze.
Był pomysł i treści. Trzeba było zrobić z tego drogę
Monika przyszła z gotowym tekstem i jasnym zamysłem.
Wiedziała, co chce przekazać, znała swoją odbiorczynię i miała już poukładane, co jest ważne.
Moja rola zaczęła się tam, gdzie kończy się dokument z treścią, a zaczyna realna strona.
Pracowałyśmy nad tym, żeby:
– uprościć to, co było zbyt złożone,
– doprecyzować to, co było zbyt ogólne,
– i poukładać wszystko w takiej kolejności, żeby czytało się jak proces, a nie jak zbiór sekcji.
Były momenty, w których Monika zostawiała mi przestrzeń i mówiła „tu zrób po swojemu”.
I to było dokładnie to miejsce, gdzie strona zaczynała się składać.
Landing przy pierwszym kursie musi robić jedną rzecz: dawać spokój
Przy pierwszym kursie bardzo łatwo jest przesadzić.
Albo powiedzieć za dużo, albo próbować wszystko dopiąć perfekcyjnie.
Tutaj najważniejsze było jedno:
stworzyć stronę, która prowadzi i uspokaja, a nie przytłacza.
Dlatego zadbałam o to, żeby:
– struktura była czytelna i przewidywalna,
– kolejne sekcje naturalnie wynikały z poprzednich,
– a osoba czytająca mogła spokojnie dojść do momentu decyzji, bez poczucia chaosu.
Divi to narzędzie. Decyduje to, co jest w środku
Strona została zbudowana w Divi, ale jak zawsze – to nie builder robi robotę.
Tu kluczowe było:
– ułożenie flow strony,
– dopracowanie komunikatów,
– i zadbanie o to, żeby każdy element miał swoje miejsce i sens.
Bo nawet najładniejszy układ nie pomoże, jeśli użytkownik nie wie, co zrobić dalej.
I jak to w Divi bez kodowania się nie obyło 😉 muehe! 😀
Efekt
Powstała strona, która nie udaje wielkiego launchu.
Tylko spokojnie i konkretnie pokazuje:
– czym jest kurs,
– dla kogo jest,
– i czy to jest właściwy moment, żeby do niego dołączyć.
To była współpraca, w której naprawdę było widać zmianę.
Od tekstu w dokumencie do miejsca, które jest gotowe na pierwsze klientki.





