Landing page do pobrania pdf

Landing page do pobrania pdf

Strona pod lead magnet
O projekcie przeczytasz w: 2 min.

Klient
Flawia Drazczyk

Oferta
Landing page pod lead magnet

Strona internetowa

flawiadrazczyk.pl

Landing page, który ogarnia wszystko – od relacji po zapis. I jeszcze pachnie świeżością.

To był projekt, który z pozoru wyglądał jak „zrób stronę z formularzem”.
Ale ja wiedziałam, że chodzi o coś więcej.
Bo tu nie wystarczy wkleić PDF-a i napisać „kliknij, żeby pobrać”.
To miało być miejsce, które zaprasza, tłumaczy, prowadzi, a na końcu mówi: „cieszę się, że tu jesteś”.

Od samego początku czułam, że to ma być ciepłe, spokojne, proste.
Bez nadęcia, bez wielkich liter i wykrzykników.
Tak jak cała komunikacja tej marki – naturalna, przyjazna, z szacunkiem do odbiorcy.

Zaprojektowałam całą stronę: od pomysłu, przez strukturę, po każdy tekst i przycisk.
Był nagłówek, był opis harmonogramu, były korzyści, były pytania o to, dla kogo to jest (i nie jest), była nawet malutka sekcja SEO – żeby Google też wiedział, o co chodzi.
A wszystko tak rozplanowane, żeby osoba, która trafi na tę stronę, mogła sobie spokojnie przeczytać i zdecydować, bez presji.

I jasne, technicznie też się działo – bo zrobiłam cały system do zapisu.
Mailerlite poskładany, formularz osadzony, grupy odbiorców poukładane, lojaliki zgodne z RODO, przyciski nie brzmiące jak spam – tylko jak zaproszenie.

Ale najbardziej lubię w tym projekcie to, że każdy krok był przemyślany pod relację.

Bo po zapisie nie leci „dziękuję i do widzenia”, tylko delikatna sekwencja maili, które prowadzą przez korzystanie z harmonogramu.
Taka mała podróż, w której jest miejsce na powitanie, na pytanie „hej, jak Ci idzie?”, na refleksję i na wzmacnianie zaangażowania – bez pushu, bez sztuczności.
Po prostu: jestem tu, jeśli chcesz.

A na koniec – filmik i instrukcja, co dalej.
Bo nie robię rzeczy „na pół gwizdka” i nie zostawiam z systemem, którego nie da się obsłużyć.
Wszystko wytłumaczone – krok po kroku – z tym moim spokojem, który mówi „dasz radę, serio”.

To był projekt, który pokazuje, że nawet landing page może być miejscem relacji.
I że automatyzacja nie musi być zimna i korporacyjna – może być czuła, lekka i po prostu ludzka.

Jeśli marzysz o stronie, która działa, ale nie ciśnie,
która zachęca, ale nie nagabuje,
która pomaga, ale nie przekracza
to jesteś w dobrym miejscu.
Właśnie tak pracuję.

Przegląd moich kreacji

Portfolio