Celomania ma swoją główną stronę – celomania.com –
ale potrzebowała też drugiej przestrzeni: miejsca, gdzie będą kursy, płatności i cała część szkoleniowa.
I tak powstała: kursy.celomania.com – strona, która wygląda jak siostra bliźniaczka głównej, ale działa jako niezależna platforma.
I tu wchodzę ja – cała na… no właśnie:
🛠 od technikaliów,
🎨 po stylizację,
📊 aż po analitykę.
Moje zadanie? Zrobić, żeby wszystko grało.
- zadbałam o to, żeby kursowa wersja strony wyglądała spójnie z główną – czyli kolory, przyciski, boxy, hoverki – wszystko stylizowane ręcznie (tak, kodem!).
- ustawiłam rekordy domeny,
- podpięłam Google Analytics 4 i GSC,
- dopilnowałam, by cała strona była gotowa do pracy i nie rozjeżdżała się w mobile’u.
Zgrany zespół = szybki efekt
Po stronie Celomanii działała Klaudia z teamu Karoliny –
to ona ogarniała rzeczy od środka: MailerLite, bramki płatności, Fakturownię.
Ja zadbałam o to, żeby wszystko, co techniczne i wizualne, trzymało się kupy
i było gotowe do skalowania.
To była super współpraca –
bo kiedy każdy wie, co ma robić, to nie ma chaosu.
Są efekty.
A teraz Celomania ma miejsce, w którym może sprzedawać kursy,
prowadzić szkolenia i… no właśnie – rozwijać się bez ograniczeń.
Masz osobną przestrzeń na kursy i chcesz, żeby wyglądała jak Twoja główna marka?
Daj znać.
Zrobię tak, żeby wszystko się zgadzało – technicznie, estetycznie i analitycznie.







