Ten projekt był jak dobry rytuał – wszystko miało znaczenie, każdy szczegół robił klimat,
a efekt końcowy? No magia.
Słowiańska Szeptucha potrzebowała przenieść się z Shopify na Publigo – i jednocześnie stworzyć nową przestrzeń, w której:
- będzie mogła sprzedawać swoje kursy,
- oferować produkty cyfrowe,
- i mieć wszystko spójne z jej estetyką – nie byle jaką, tylko bardzo konkretną i klimatyczną.
Cała konfiguracja była po mojej stronie – od ustawień, przez dodanie kursów, po uporządkowanie struktury.
Ale tu nie kończy się historia.
Dopieszczanie detali – czyli kod, który robi klimat
Żeby platforma była naprawdę „jej”, dodałam indywidualne style CSS – czyli takie mikrozmiany, które totalnie zmieniają odbiór:
🎨 dopasowanie kolorów (ciemny granat, złoto, akcenty różu),
🛒 spójne przyciski „dodaj do koszyka”,
🧭 stylowane ścieżki nawigacji (breadcrumbs),
📦 dopasowane style cen i ikon w sklepie,
🍪 dopieszczony pasek cookies (tak, nawet on dostał różowe hoverki i subtelne akcepty).
Każdy hover, każda ikona, każdy nagłówek – wszystko jest zrobione pod konkretną markę i konkretną osobę.
Bo przecież nie chodzi o to, żeby to działało „jako tako”.
To ma być Twoje. Od pierwszego kliknięcia.
Z Shopify na platformę bez problemu
Przenosiny z Shopify to nie tylko „kopiuj–wklej”.
Trzeba było przełożyć produkty, posegregować zasoby,
i zbudować platformę tak, by była łatwa do ogarnięcia – i dla twórczyni, i dla klientki.
Dodatkowo ogarnęłam:
- strukturę kategorii i produktów,
- logiczne menu,
- porządek w opcjach płatności,
- i wszystko to, czego nie widać, ale co działa w tle.
To był projekt, który pokazał, że platforma może być jak strona: spójna, estetyczna, dobrze przemyślana.
A jednocześnie – gotowa na sprzedaż, rozbudowę i prowadzenie kursów bez frustracji.
I tak właśnie teraz działa Szeptucha:
z własną, dopracowaną platformą, która wygląda dokładnie jak ona –
i która nie gubi się w generycznych rozwiązaniach.
Masz kursy, produkty cyfrowe i czujesz, że czas mieć miejsce „po Twojemu”?
Chodź. Stworzę Ci platformę, która działa. I wygląda.
I która będzie Twoja – od koloru przycisku, po kliknięcie „kup teraz”.







