Jak skutecznie nawiązać kontakt z chińskimi dostawcami – praktyczny poradnik

Dla Ciebie tworzę te treści

Spis treści

Artykuł przeczytasz w: 21 min.

Najważniejsze wnioski

KrokCo zrobićDlaczego?
1. Przygotuj konkretny briefZwięzły opis produktu, ilość, termin, budżet.Przyciąga uwagę fabryki – brak “epopei”.
2. Używaj prostego angielskiegoZdania krótkie, słownictwo branżowe, unikaj slangu.Automatyczne tłumaczenia radzą sobie lepiej.
3. Wysyłaj na właściwy adresFormularz kontaktowy + dedykowany e‑mail do działu sprzedaży (LinkedIn, Alibaba).Zmniejsza ryzyko trafienia do spamu.
4. Buduj relację od pierwszego kontaktuKrótka historia firmy, odwołanie do dotychczasowych projektów, link do strony.Zaufanie od razu po stronie dostawcy.
5. Follow‑up po 2–3 dniPrzypomnienie, nie agresywne, krótkie.Pokazuje, że jesteś poważny, ale nie natarczywy.
6. Negocjuj warunki płatności i MOQZapytaj o minimalne zamówienie, możliwe rabaty przy większych wolumenach.Unikniesz nieporozumień i niepotrzebnych kosztów.
7. Wykorzystaj Alibaba jako zabezpieczenieZapytaj, czy dostawca akceptuje płatność/odchronę transakcji przez platformę.Daje dodatkowy poziom bezpieczeństwa.

Dlaczego kontakt z chińskimi dostawcami bywa trudny?

W rozmowie Oli i Nadii zidentyfikowano trzy główne bariery:

  1. Brak precyzji w zapytaniu – fabryki odrzucają „epopeje”, które nie mówią, czego dokładnie potrzebujesz.
  2. Przeciążone skrzynki ogólne – wysyłanie wiadomości na ogólny e‑mail często skutkuje zagubieniem w spamie.
  3. Różnice językowe i kulturowe – większość pracowników fabryk nie posługuje się płynnym angielskim, a automatyczne tłumaczenia mogą źle zinterpretować złożone zdania.

Rozwiązaniem jest systematyczne, klarowne i profesjonalne podejście – tak, jak opisano w poniższym przewodniku.

1️⃣ Przygotowanie zapytania – szkielet idealnego e‑maila

Subject: Zapytanie ofertowe – [Nazwa produktu] – MOQ 5 000 szt.

Dear [Imię / Dział Sprzedaży],

My name is [Twoje imię] from [Nazwa firmy] – a B2B import/export company based in Poland/Spain. We are looking for a reliable manufacturer for [krótki opis produktu] (e.g., “customized wooden workbooks, A5 size, 100 pages, full‑color printing”).

**Key specifications:**
- Material: [np. “high‑grade paper, 120 g/m²”]
- Quantity: 5 000 pcs (potentially scaling to 20 000 pcs)
- Delivery deadline: 30 days after order confirmation
- Desired price per unit: [wstępna kwota, jeśli masz]
- Sample request: yes, please send a prototype

We have an established e‑commerce platform and a professional website (link). Our previous projects include [krótkie przykłady, np. “custom journals for Brand X”].

Please let us know:
- Your minimum order quantity (MOQ)
- Production lead time
- Payment terms (Alibaba Trade Assurance, TT, etc.)
- Any additional costs (tooling, packaging)

Looking forward to your response.

Best regards,  
[Twoje imię i nazwisko]  
[Stanowisko] – [Nazwa firmy]  
[Telefon] | [E‑mail] | [Strona www]  

Dlaczego to działa?

  • Krótko i na temat – najważniejsze informacje na pierwszej stronie.
  • Jasne sformułowania – proste zdania, które dobrze przełożą się w tłumaczeniu.
  • Elementy budujące zaufanie – odwołanie do istniejącej marki i portfolio.

2️⃣ Gdzie i jak wysyłać zapytanie?

KanałZaletyWskazówki
Formularz kontaktowy na stronie fabrykiBezpośrednie trafi do przypisanego pracownika.Uzupełnij wszystkie pola, załącz plik PDF z briefem.
Dedykowany e‑mail (sales@, export@)Łatwiejsze śledzenie odpowiedzi.Szukaj adresów na stronie, LinkedIn lub w profilu Alibaba.
Alibaba – „Contact Supplier”System zabezpieczeń (Trade Assurance).Zadaj dodatkowe pytanie o możliwość płatności w Alibaba.
LinkedInBezpośredni kontakt z osobą decyzyjną.Personalizuj wiadomość, podaj link do profilu firmowego.

Najlepsza praktyka:

  1. Wyślij pierwszą wiadomość jednocześnie przez formularz i e‑mail.
  2. Zrób notatkę (np. w Google Sheet), gdzie wpiszesz datę, kanał, osobę kontaktową.
  3. Monitoruj odpowiedzi – jeżeli brak reakcji po 48 h, wyślij krótkie przypomnienie.

3️⃣ Budowanie relacji – od pierwszego „hello” do długoterminowej współpracy

  1. Podziękuj za odpowiedź – nawet auto‑odpowiedź zasługuje na krótkie „dziękuję”.
  2. Udostępnij dodatkowe materiały – próbki, rysunki techniczne, referencje.
  3. Negocjuj profesjonalnie – jasno określ, co jest krytyczne (jakość, termin, cena).
  4. Zadbaj o transparentność – informuj o planowanym wolumenie przy kolejnych zamówieniach.

„Budowanie zaufania to podstawa – fabryka nie chce tracić czasu na klientów, którzy nie mają jasnego pomysłu.” — Nadia Magiera

4️⃣ Co zrobić, gdy nie dostajesz odpowiedzi?

  • Krok 1 – Przypomnienie po 2‑3 dniHi [Name], Just checking if you received my previous email regarding the custom workbook order. Please let me know if you need any additional information. Thank you!
  • Krok 2 – Poszukaj alternatywnego kontaktu (np. inny dział, inny pracownik na LinkedIn).
  • Krok 3 – Zinterpretuj brak odpowiedzi jako „niezainteresowanie” i przejdź do kolejnego dostawcy.

Reguła 3‑6‑9: jeśli po 3 przypomnieniach w 6 dni nie ma odpowiedzi, odpuść i przejdź do 9 kolejnego potencjalnego partnera.

5️⃣ Minimalne zamówienie (MOQ) – jak je negocjować?

  • Zrozum, dlaczego istnieje – fabryki ustalają MOQ, aby pokryć koszty narzędzi i przygotowania linii produkcyjnej.
  • Zaproponuj pilotowy batch – np. 1 000 sztuk jako test jakości.
  • Rozważ współpracę z „small‑batch manufacturers” – w Chinach istnieją fabryki przyzwyczajone do zamówień od 500 sztuk.

Przykład prośby:

„Czy istnieje możliwość wyprodukowania mniejszej serii (1 000 szt.) jako próbki, a przy akceptacji jakości zwiększyć zamówienie do 5 000 szt.”

6️⃣ Bezpieczeństwo transakcji – Alibaba Trade Assurance i inne narzędzia

NarzędzieCo dajeKiedy używać
Alibaba Trade AssuranceZabezpieczenie płatności, możliwość zwrotu w razie niezgodności.Przy pierwszych zamówieniach lub przy wysokiej wartości transakcji.
Letter of Credit (L/C)Bankowa gwarancja płatności.Dla większych kontraktów (powyżej 30 000 USD).
EscrowPieniądze trzymane na koncie pośrednika do momentu potwierdzenia jakości.Gdy nie masz wcześniejszych referencji z dostawcą.

7️⃣ Podsumowanie – Twój plan działania w 7 krokach

  1. Zdefiniuj produkt i ilość – konkretny brief.
  2. Stwórz krótką, prostą wersję w języku angielskim.
  3. Wyszukaj odpowiedniego kontaktu (formularz, e‑mail, Alibaba, LinkedIn).
  4. Wyślij zapytanie i zapisz wszystkie dane w tabeli.
  5. Po 48 h wyślij delikatne przypomnienie.
  6. Negocjuj MOQ, terminy i warunki płatności.
  7. Zabezpiecz transakcję (Trade Assurance, L/C, Escrow).

Ola Machnicka
(00:00) Witam serdecznie w co piątkowych, co tygodniowych, co piątkowych spotkaniach moich i nami. Odnośnie luźnych rozmów o biznesie i tego wszystkiego, co z tym się łączy. Ja już właśnie… Ciekawe, czy to będzie dzisiaj gładko, czy mniej gładko.

(00:26) Zobaczymy. Czekajcie, czekajcie.

Nadia magiera
(00:36) Wydaje mi się, że to trochę zabierze ten urok, że tak wiesz, trzeba się nagadać, żebym zawiesiła się. To może ja zacznę. Luźne rozmowy o biznesie, nigdy tego jeszcze nie robiłam, zawsze to robi Ola, są o tym, żebyśmy mogli porozmawiać o tym, jakie tematy poruszacie wy i jakie was interesują. Dzisiaj temat, który bardzo bliski jest mnie.

(01:09) Ja trochę przyjęłam swoją rolę, bo się zawieściłaś. Dzisiaj znów rozmawiamy o współpracy z dostawcami chińskimi. Aczkolwiek jak się przygotowałam do dzisiejszego spotkania, stwierdziłam, że w sumie wszystko jedno, czy to są chińskie czy nie chińskie. Temat jest mega uniwersalny dla różnych krajów, również w Polsce, jeżeli szukamy dobrego dostawcę.

(01:35) Tutaj się przedstawię, skoro już przyjęłam gadanie na początku. Nazywam się Nadia Magiera i zajmuję się szeroko rozumianym importem i eksportem. Tworzymy nowe produkty, produkcje kontraktowe dla naszych klientów i wysyłamy ich na cały świat. Teraz ty.

Ola Machnicka
(01:55) Tak, już jestem pomimo małych problemów technicznych, gdyż ponieważ moje słuchawki się łączyły z komputerem i łączyły się z telefonem i nie umiały się zdecydować, więc musiałam im w łeb strzelić, żeby ze mną jednak chciały tutaj być, bo nie słyszałam Ciebie. I tak. Ja jestem Ola i tworzę stronę internetową i wspieram kobiety właśnie w tym byciu online. Ale w takim, bym powiedziała, strategicznym, żeby to bycie było takie trochę nieprzepalone, bo ja nie lubię, jak się wkłada gdzieś energię i ta energia się marnuje.

(02:41) A więc dla mnie to jest bardzo ważne, żeby tak od początku sobie myśleć o tym, to co robimy, to żeby to miało jakiś tam cel i głębszy sens. Mhm, właśnie tak. I o tym też dużo gadamy na naszych spotkaniach. Tak, bardzo dużo.

(03:02) Cała nasza praca. Właśnie wiesz co, czekaj, z kim to Toto tak powiedział? Na jednym z moich live’ów, ale na poprawce web było, Ewa, to była Adams, ona powiedziała, że ona w swoich programach uczy dziewczyny, żeby nie być zajętymi, ale produktywnymi. I to mi się tak spodobało, ta różnica między tym, sorry jestem zajęta, sorry jestem produktywna.

(03:36) Bardzo fajny. Pozdrawiam Ewa. Pozdrawiamy Ewę, bo Ewa ma też bardzo fajne pomysły. No i tak właśnie to mi też, i to naprawdę się przekłada na wszystkie różne rzeczy.

Nadia magiera
(03:52) Przykłada się, myślę, że to powiedzenie, nie ma kiedy taśkę załadować, ale często się przekłada właśnie na biznesy, kiedy dużo robimy, bardzo często już mocno wypalone, dlatego robimy jeszcze więcej, bo boimy się zatrzymać. Bo świadomość tego, że zatrzymałam się i w sumie nie wiem, co robić, jest straszna, jest gorsza niż zmęczenie od przepracowania. A to tak naprawdę pozwala właśnie zrobić bardzo często kolejny krok. Ja sobie robię regularnie takie odskocznie, w sensie na przykład parę godzin.

(04:34) Często właśnie w piątki po naszych live’ach już dalej nie pracuję. Już idę na spacer, Też nie można być zajętym czymś innym, na co musisz pomyśleć. To nie jest tak, że przestaję pracować, ale zrobię zaraz plan wakacje, znajdę wszystko, co chcę zobaczyć i nadal będę zajęta. No nie, właśnie, to jest czas na to, żeby przywiecznić głowę.

Ola Machnicka
(05:00) Ale wróćmy do tematu, bo to, wiesz… To też się łączy z tym, bo wiesz, możesz siedzieć na Alibabie i na Jexpressie i się zastanawiać, por dios, czemu oni mnie wszyscy ignorują? Ja nie chcę, żeby oni mnie ignorowali. Dlaczego?

(05:13) I w ogóle, czy ja coś piszę z nimi nie tak? I wszyscy mówią, że można mieć własną fabrykę nawet pięć, a ja nawet nie mam jednej.

Nadia magiera
(05:24) Znaczy temat jest taki, dlaczego chińscy dostawcy nie odpowiadają, kiedy do nich piszemy, ale tak jak mówię, ja bym przełożyła to, dlaczego w ogóle dostawcy nie odpowiadają, bo to działa w każdym w sumie kraju. To jest paradoks dla mnie bardzo duży. Ja nadal z nim się nie pogodziłam. To jest takie, że jak rozmawiasz z firmą, która po prostu istnieje na rynku, zawsze praktycznie słyszysz o tym, że chce więcej sprzedawać.

(05:57) O tym, że właśnie zastanawiają się jak ma rosnąć sprzedaż, co trzeba zrobić, bla, bla, bla. Bardzo dużo takich rozmów. Ale jak często idziesz coś kupić i zwracasz się do firmy, to dobić się do takiej firmy, to jest takie zadanie z gwiazdką na szóstko. I to jest paradoks, że dział zakupu dużo robi, żeby dotrzeć do klientów, a jak klient chce dotrzeć do działu zakupu, to bardzo często trafia w sumie w jakiś taki ogólny worek, nie wiem, spamu, scamu i w ogóle.

(06:35) Dlaczego tak się dzieje, to o tym właśnie dzisiaj porozmawiamy i jak zrobić tak, żebyśmy na pewno trafili tam, gdzie chcemy i żeby nas potraktowali poważnie. No właśnie, bo wiesz, bo tak

Ola Machnicka
(06:49) Bo oni tak serio nie odpisują, bo są źli, czy coś po prostu my źle robimy? Wiesz, ja jako laika totalnie, wiesz, z fabrykami, z dostawcami. Ja ci mogę powiedzieć, ile mam zamówić, jak mi to przekalkulowanie, ale w tą stronę to nie.

Nadia magiera
(07:06) No, budowanie relacji to jest standard. Znaczy, jeżeli mówimy, zacznijmy od początku. Jeżeli mówimy o tym, że mamy pomysł i musimy porozmawiać z fabrykami, to najlepszy sposób dotarcia do fabryk to jest złożenie zapytania dość konkretnego. Możemy powiedzieć, że zastanawiamy się nad rozwojem innowacyjnego produktu, który podbija cały europejski rynek.

(07:35) Bo to jest taki pitu-pitu, który każdy kto przeczyta pomyśle sobie, a skąd to jest. będzie dużo pracy, nic z tego nie wyjdzie, tak?

Ola Machnicka
(07:43) No, to znaczy, wiesz co? Powiem ci jedną rzecz, to jest tak na… I trochę tutaj ja też tak będę te rzeczy, które ty mówisz, pokazywać, że to tak jest nie tylko w tej branży, bo na przykład do mnie piszą dziewczyny, Ola, mam problem, strona mi nie działa.

Nadia magiera
(08:02) No właśnie. No tak, ale już jak masz zbudowaną relację, to dopytasz klientkę, tak? A coś się ci nie działo, a w ogóle coś tam. Ale jeżeli ktoś pisze ci z formularza kontaktowego lub pisze do ciebie na social mail, dzień dobry pani Aleksandro, strona mi nie działa, kropka, pozdrawiam, proszę zadzwonić, czy coś takiego, no to nie odzwonisz.

(08:29) Bo jeżeli by ktoś się napisał, potrzebuję usługę, bo w mojej stronie wyskakuje to i to, nie wiem co z tym zrobić, czy taka usługa jest w Pani zakresie To jest co innego, tak? To jest pierwsze, co robimy po prostu… Ja też tu trochę mogę zrozumieć, bo takich zapytań wysyłamy najczęściej, wiesz, dziesiątki W nadziei, że ktoś nam odpowie, a później… I dlatego wysyłamy je takie, wiesz, trochę krótkie bardzo powierzchowany na zasadzie, a zaraz ktoś odpisze, to wtedy dopiero pogadamy.

(08:59) Ja jednak przygotowuję opis. Dlatego w sumie, szczególnie jeżeli właśnie to, co mówiliśmy o poprzednich spotkaniach naszych, chcemy niedużej ilości, chcemy dobre warunki, generalnie chcemy jakby wycisnąć troszeczkę z tej cytrynki, to tym bardziej trzeba się dobrze przygotować, żeby też trochę sprzedać ten pomysł tego, co będziemy robić.

Ola Machnicka
(09:25) Właśnie o tym pomyślałam, bo jak z mojej perspektywy, jak właśnie piszesz do kogoś, to właśnie jest takie, cześć, a masz to i nie piszesz czegoś innego, co masz.

Nadia magiera
(09:46) Tak.

Ola Machnicka
(09:47) To mi się kojarzy tak, jak są małe dzieci i mówią, mama daj, dziecko, co chcesz. Mama daj, okej dziecko, ale co chcesz. Więc musimy umieć sprecyzować, chociaż nie mówić cały nasz pomysł na biznes. Na przykład chcę wydrukować tysiąc workbooków.

(10:14) A później mówisz, że co tam mają one, różne bajery zawierać. Ale już wiesz, czy na przykład z tym wolumenem pracują, nie?

Nadia magiera
(10:22) Jeśli to pytanie jest zbyt szczegółowe i jest na osiem stron, a cztery w PDF-ie, to ono też na tym pierwszym etapie zostaje odrzucone.

Ola Machnicka
(10:30) Tak, bo pomyślą, co za świr.

Nadia magiera
(10:33) Po pierwsze, a po drugie też przez pewien czas skamy były tak przygotowywane, żeby właśnie wzbudzić zaufanie i teraz to jest tak traktowane. Druga sprawa to jest taka, że jak wysyłamy na ogólnego maila, bo najczęściej taki jest podany, nie ma maila do działu sprzedaży, to on właśnie trafia gdzie popadnie. Dlatego ja zawsze, jeżeli już znajduję fabrykę, która pasuje mi pod profil, wysyłam obowiązkowo przez formularz kontaktowy. Jeżeli on dobrze podpięty, a to Ola powie, że to też sztuka trochę, to działa o wiele lepiej.

(11:11) Nigdy to nie wpada właśnie w niechciany, nigdy nie wpada w spam wtedy. Wtedy dostaje ten, kto jest przypisany do tej skrzynki. Wiesz co ci powiem, a propos takich rzeczy.

Ola Machnicka
(11:25) Ja na przykład, jak pamiętam, chciałam raz z jedną rzecz zareklamować i przez formularz mi tam ta osoba, która znamiowała się skrzynką kontakt, po prostu mnie olała, tam jakąś taką bzdurę mi opisała. Ja się wkurzyłam i znalazłam wszystkie maile, jakie były udostępnione z tej firmy. Jeszcze raz to wysłałam na nie i wtedy dział reklamacji się do mnie odezwał.

Nadia magiera
(11:50) No właśnie, to jest kolejne Tak mi się właśnie skojarzyło Mail, obowiązkowo wysyłamy na mail Ja zawsze staram się znaleźć taką osobę odpowiedzialną za sprzedaż w tej firmie na Linkedinie I też do niej zapukać, powiedzieć ej sprawdź maila Innymi słowami, uwaga, nie piszemy ej sprawdź maila, tak I jeżeli To nadal nie działa, no to już wchodzi trochę taka wyższa szkoła jazdy. Możemy zadzwonić i po prostu pytać, a co z naszym mailem, to oczywiście. Wiem, że mało kto lubi to robić i mało kto robi, my robimy.

(12:38) możemy właśnie wyszukiwać maile innych osób i prosić o przekazanie. Nie na zasadzie właśnie, jak jesteś szkurzony i masz reklamację, no to inaczej, tak? Ale proszę o przekierowanie do konkretnej osoby z działu sprzedaży. A teraz mi jeszcze przyszło takie coś do głowy.

Ola Machnicka
(12:57) A w którym momencie sobie dać siana? Bo to też jest, wiesz, relacja, no nie?

Nadia magiera
(13:01) Zrobisz wszystkie te kroki, To nie jest tak, że wiesz, że to Ci zajmuje lata. To jest tak, że po prostu jak masz ustalone, że piszę od razu, bez zastanawiania się, piszę od razu na skrzynkę, dobrze przygotowany brief, piszę od razu na ogólnego maila, wyszukuję z dwie osoby z działu handlowego do zaprzyjaźnienia się. i wyszukuje dwa maile nieogólne, jakieś konkretne, różne aplikacje, do tego dedykowane osób i pisze, że próbuje się skontaktować, proszę o przekierowanie do działu obsługi klienta czy działu sprzedaży i tyle. Lub można ten ostatni krąg zostawić na przykład na za trzy dni i tyle.

(13:53) I jeżeli ktoś nie odpowiada, to uznajemy, że ta firma po prostu jest firmą w szach, która nie jest zainteresowana współpracą i jeżeli teraz jest tak trudno, to później będzie jeszcze trudniej.

Ola Machnicka
(14:04) No szczególnie jeśli jesteśmy w Chinach. Jeśli to robimy to jeszcze na rynku chińskim.

Nadia magiera
(14:09) Jeżeli to robimy na rynku w Chinach, to jest dokładnie tak samo. Mamy Maila, mamy Alibaba, co w ogóle jest bardzo fajnym narzędziem do kontaktów, bo Alibaba śledzi, czy dobrze odpowiadasz, czy nie. i jeżeli masz zły współczynnik odpowiedzi. Oni bardzo często też odpowiadają.

(14:29) To nie jest tak, że oni zawsze chcą współpracować. Mogą ci odpowiedzieć na zasadzie, dziękuję bardzo za kontakt, skontaktuję się z tobą przy najbliższym możliwym momencie. Na zasadzie, że mam nadzieję, że on mnie czytuje i już nigdy się nie odezwać. Ale cały czas mówimy o tym, że rzeczywiście chcemy tej współpracy z dobrymi firmami.

(14:49) I jak dotrzeć do dobrej firmy? To jest tak, że Musimy trochę pomóc szczęściu na zasadzie, że nasze maile trafiają do spamu Spróbujmy innych możliwości, bo możliwe, że trafi gdziekolwiek To znaczy, że po prostu weźmy z trzech stron, ataczmy tą możliwość Przygotujmy bardzo dobry brief i o tym możemy właśnie troszeczkę bardziej się przygotować do tego I teraz o tym też pokazać jak to przygotować, bo to jest baza I później ważne jest, jak już jest ta pierwsza komunikacja, to zbudować zaufanie. No to już jakby też omawialiśmy chyba ten temat.

Ola Machnicka
(15:35) A wiesz co, ja bym trochę teraz podsumowała, bo bardzo dużo rzeczy padło. Czyli jak jesteś początkującym i chcesz się skontaktować z fabryką w Chinach, nie pisz epopei, tylko napisz konkretnie, czego potrzebujesz.

Nadia magiera
(15:51) Profesjonalnie. Ale jeżeli mówimy o zapytaniu do Chin, piszemy po angielsku, ale poziom językowy 1, nie więcej. Tutaj o tym chyba kiedyś już mówiliśmy. Oni nie mówią po angielsku, pan profesor, oni mówią po angielsku, nawet jak ten, kto mówi po angielsku słabo, ale bardzo często osoby, które są na fabrykach, szczególnie jeżeli są fabryki w regionach, Tam nie ma nawet osób, które czytają i piszą po angielsku.

(16:22) Ono wszystko mamy przez automatycznego tłumacza. W związku z tym używajmy prostego języka bez zawiłości, żeby ten tłumacz dobrze przetłumaczył. Bardzo konkretnie na zasadzie będę potrzebować takich i takich rzeczy. Potrzebuję, żeby to były takie ilości, a od razu piszemy, jeżeli chcemy, żeby to było 100 sztuk, poprosimy obecne 100 tysiące i 10 tysięcy sztuk z założeniem, że będziemy się rozwijać, ale też żeby pokazać to założenie naszemu potencjalnemu dostawcę, że chcemy się rozwijać.

(17:00) Później wytłumaczmy troszeczkę o tym, dlaczego i kim jesteśmy. Bo fabryki mają takie alergie na takich szykaczy pośredników. Takich, co dużo gadają, bo ktoś ich zapytał, a nigdy nic nie kupią. Czyli te na tak zwane męczykichy.

(17:25) O, dokładnie. I jeżeli zapytanie wygląda właśnie tak trochę na odczep się, odwal się, Lub ty musisz się dopracować, a ja jeszcze nie wiem co ja chcę, to to zlewa się

Ola Machnicka
(17:41) Po prostu napisać, szukam dostawcy dla la la la. Planuję start z tyloma sztukami. Zobaczę, jak to docelowo chciałbym produkować. Tysiąc, dwa tysiące.

(17:57) I mam projekt i mam deadline do tego i tego.

Nadia magiera
(18:01) Dokładnie. I do tego, wiesz, moja firma jest w Polsce, jest w Hiszpanii. planuje sprzedać tych produktów. Ekspansję na rynki międzynarodowe.

(18:13) Na przykład. Trochę konkretów właśnie. I podpisujemy się, tak, normalnie podpisujemy się. To jest moja strona.

(18:25) Fajnie mieć stronę, to wzbudza zaufanie u dostawców również. Jak się wydaje, że ja nie mam klientów przez mój website. Po pierwsze, to nie jest prawda, bo zawsze przychodzą nawet sprawdzać, jeżeli tam nie trafiają od samego początku, nie są kierowani, ale i tak przyjdą sprawdzić. Dostawcy też sprawdzają naszą stronę i muszą wiedzieć, kim jesteśmy i jakie wcześniej robiliśmy projekty.

(18:57) Jak budzimy to zaufanie na wstępie. Po pierwsze, jak dotrzemy do odpowiednich osób, to znaczy zrobimy te pierwsze kroki, a później oni się czytają i zobaczą, że rzeczywiście to jest coś ciekawego. To damy sprawę, jak powiedzą.

Ola Machnicka
(19:14) Ale też mi przyszła jeszcze jedna rzecz do głowy, że to też nie jest tak, że oni wszyscy na nas czekają z otwartymi rękoma.

Nadia magiera
(19:22) Tak, to też to, co właśnie kolejne chciałam powiedzieć. To jest tak, że jeżeli my chcemy protokolować tą sztukę, a idziemy do największej fabryki gdziekolwiek, w Chinach, w Europie, w Polsce, to oni będą poświęcali na nas tyle samo czasu jak na fabrykę czy producenta, właściciela marki, który sobie zamawia 8 milionów. Dlatego też miejmy siły na zamiary i współpracujmy wtedy z firmami, które mają mniejsze ilości minimalne, które trzeba zamówić. Są mniejszymi fabrykami.

(20:06) No tak, najczęściej to właśnie nie chodzi o takie manufaktury domowe. Jeżeli mówimy o Chinach, to tam nawet ta mała fabryka to jest taka dość duża jak na europejski standard.

Ola Machnicka
(20:18) Tak, dokładnie, dokładnie. I dlaczego o tym powiedziałam w ogóle? Bo mi się przypomniało, jak na jakimś spotkaniu byłam i tam właśnie mówili, że a, co to jest ściąganie, znaleźć fabrykę w Chinach. Oni tam na nas czekają, aż od nich zamówimy.

(20:39) Bo jak kraj ma więcej pieniędzy Europy, to oni bardziej chcą.

Nadia magiera
(20:48) To, że oni chcą generalnie bardziej niż w innych krajach, tak, to jest ich etos pracy. Oni są pracowici. Nie są efektywnie często, ale są pracowici. Pracują dużo godzin, zawsze starają się odpowiedzieć.

(21:05) Nie zawsze właśnie są efektywnie, nie zawsze rozwiązują ci problem, ale zawsze pogadają. Czy czekają? Też nie. To znaczy, że jeżeli teraz przyjdziesz sobie na fabrykę, która szyje dla Pumy na cały świat i powiesz im, że No ale ja tu chcę mieć teraz 25 moich drysików z moim logo.

(21:29) To nie, nie czekają. Uwierzcie mi. Czekają na was najczęściej właśnie pośrednicy na Alibabie, którzy wyślą wam coś, co mają akurat. A my chcemy robić dobry biznes, to znaczy chcemy rzeczywiście dotrzeć do producenta, ustalić warunki i poziom jakości, który chcemy.

(21:57) Chcemy długofalową współpracę, to znaczy, że za trzy miesiące jak zamówię, będzie taka sama jakość, a jak za trzy lata zamówię, to będzie taka sama jakość. I wtedy tu jest normalna współpraca, tak samo jak z każdym innym partnerem biznesowym, na budowaniu relacji, na budowaniu dokumentacji, i na utrzymywanie tego wszystkiego.

Ola Machnicka
(22:27) Ale wcale do końca tak nie jest.

Nadia magiera
(22:30) To zależy, czego oczekujesz. Jeżeli chcesz kupić to samo, co wszyscy mają, i zamówić, no wiesz, to jest jak na Allegro, tak? Jak sobie przychodzisz na Allegro i zamawiasz jedną sztukę czegoś, co wszyscy mają, to ten akurat, którego zamówiłeś, to on się oczywiście będzie cieszył, bo zamówiłeś od niego, a nie od konkurencji. Ale teraz, jeżeli chcesz zamówić coś podobnego, ale nie wiem, z twoim logo trochę zmienionego, trochę kształt, nie wiem, kolor czy coś tam, no to już jakby mniejszy będziesz miała wybór w wyborze tego dostawcy, który to po prostu jest w stanie zrobić.

Ola Machnicka
(23:09) No tak, no tak, masz rację. I jeszcze, co mi teraz przyszło do głowy, to jak w ogóle z nimi rozmawiać, gdy my nie mamy się w story? Ideją.

Nadia magiera
(23:28) Ideją. Normalnie storytellingiem. Ty akurat jesteś dobrym specjalistą w tym, tak? jak powiedzieć coś, podpowiadać też swoim klientom to często, o idei, o projekcie, o skillach.

(23:46) Nie musimy pisać z CV oczywiście, ale opowiedzieć o tym, że zaczynamy teraz takie projekty, na przykład, o, nie tak dawno dostaliśmy takie zapytanie, też właśnie od bardzo nowej firmy, która potrzebuje dostawców i chce skorzystać z naszych usług. I to wygląda tak, tak, bo dopiero zaczynamy, ale my mamy bardzo mocny background, bo wcześniej pracowaliśmy, dwóch, trzech wspólników działa od 10 lat w reklamie Google’a z wielkimi sukcesami i opowiada jakimi, a jeden z naszych wspólników to jest specjalistą właśnie w tej dziedzinie produktu, który chce. I mamy teraz na ten moment przeznaczony taki i taki budżet na start, i chcemy wystartować w sześć miesięcy. Konkret, na maksa.

(24:36) Nie mają historii tego produktu. Nie wiedzą tak dokładnie jeszcze, jak on będzie wyglądać, bo też chcą spadać rynek i możliwości, bo też wiedzą, mają jakąś bazową wiedzę, ale są otwarci na rozmowy. Wiemy, jaki mają budżet i wiemy, jakie mają możliwości. Super, licimy.

(24:59) Ale z drugiej strony też miałam rozmowę, kiedy dwie kobiety ze Stanów bardzo chciały się spotkać i jak mówię im, że no dobrze, to mnie wszystko to przygotuje, ja wystawię wam fakturę za to przygotowanie, one są bardzo zdziwione, no bo w sumie one to dopiero chcą ceny zobaczyć, a później sobie pomyślą i oni faktury teraz nie chcą. I jak ktoś chce zobaczyć ceny, To też widać bardzo często, jak nie w pierwszym mailu, to w pierwszym rozmowie. I z takimi ludźmi, jak ktoś będzie mnie wykorzystywał, żeby zobaczyć ceny i ja mam wykonać jakąś pracę, to nie.

(25:39) To nie idziemy w to dalej.

Ola Machnicka
(25:42) Czyli to wtedy ma się świecić nam lampeczka nad głową.

Nadia magiera
(25:46) Tak samo się świecimy innym, jak przychodzimy tylko popytać. to ludzie, którzy siedzą dawno w sprzedaży, to wiedzą.

Ola Machnicka
(25:57) No tak, bo wtedy widać to, że ktoś przyszedł po prostu, chce mieć też wiedzę.

Nadia magiera
(26:03) Kiedy ktoś po prostu robi renesans.

Ola Machnicka
(26:07) Tak, tak, tak. A właśnie, da się taką sytuację naprawić? Czy warto drugi raz pisać? Czyli że od razu jesteśmy spaleni w tej fabryce?

Nadia magiera
(26:16) Nie, nie, nie. Myślę, że nie jesteśmy spaleni. Nie, jeżeli już napisaliśmy i nie ma odpowiedzi, a wiemy, że coś zawaliliśmy, to ja bym pisała jeszcze raz, tylko tak prawidłowo. Nawet by mi się odniosło do starego maila, że może wytłumaczmy bardziej, o co nam chodzi.

Ola Machnicka
(26:34) A może to też być tak, że ta komunikacja z tymi fabrykami jest utrudniona właśnie tak bezpośrednio, a faktycznie warto na przykład jakoś ich na Alibabie może… Wiesz co, Alibaba generalnie w Chinach jest dość dobrym narzędziem.

Nadia magiera
(26:48) Uczulam, to o tym też rozmawialiśmy, ale uczulam jeszcze tutaj raz o tym, że trzeba znaleźć fabrykę. Na Alibabie często widzimy pośredników, którzy się podają za fabrykę, ale generalnie ten kontakt, szczególnie pierwszy, jest o wiele bardziej ułatwiony. I co jeszcze ciekawe, jeżeli robimy pierwszą transakcję, to oczywiście warto zrobić to przez Alibabę. Nawet jeżeli kontaktujemy się przez maila, to spytać tą firmę, czy oni nie mają konta na Alibabę, bo chciałabym jednak zamówić przez Alibabę, bo cały fakt tego, że macie jakieś ubezpieczenie, jeżeli sam nie jedziesz kontrolować, jeżeli nie wiem, tam kogoś znajdziesz na Facebooku, kto powie Ci, że skontroluje Ci

(27:35) tą transakcję, to przynajmniej kup to przez Alibabę.

Ola Machnicka
(27:39) A to znowu, czy te fabryki zgadzają się tak łatwo na przeniesienie tego na Alibabę? Jeśli nie chcą się zgodzić na przenieść to na Alibabę, to też mam znaki, to są dla nas?

Nadia magiera
(27:57) Czy łatwo się zgadzają? Zastanawiam się, ile razy nam się nie zgodzili. Raz nam fabryka się nie zgodziła, powiedzieli, że oni jakieś tam limity wyczerpali. Ale my się z kolei nie zgodziliśmy, że w takim razie nie chcemy mieć bez Alibaby.

(28:20) No i nagle się zgodzili. Generalnie, jeżeli mają konta, to nie ma z tym problemu. Czasami chcą trochę podwyższyć cenę, ale to jeszcze trzeba kalkulować sobie ryzyka i zobaczyć, czy to się opłacalne, można troszeczkę ponegocjować, jeżeli wcześniej już zostały ustalone inne warunki i już mamy pewność, że z jakości nam nie zejdą. Jeżeli tylko mają sposobności i mają swoje konta, to jestem prawie przekonana, że da się to osiągnąć.

Ola Machnicka
(28:57) A jak się zapierają i nie chcą, to wtedy rezygnujemy?

Nadia magiera
(29:04) W ideale fajnie powiedzieć, że tak, ale czasami jest tak, że po pierwsze produkt ciężko znaleźć gdzie indziej. Już tyle poświęciliśmy uwagi na wszystko, że Ciężko powiedzieć, że teraz wszystko rzucam i zaczynam od nowa. Aczkolwiek w ideale to bym tak rodziła. W naszej sytuacji, jeżeli jest to konieczne i nie ma innej możliwości, to byśmy pojechali na miejsce i dopóki towar nie będzie załadowany, nie odjedzie, jakby nikt nie puścił go w szyle.

(29:43) Ale też firma po drugiej stronie na to się zgodzi, bo ktoś jest u nich na miejscu i to jest też taki gwarant tego, że te pieniądze będą, a z naszej strony to jest gwarancja tego, że ten towar rzeczywiście wyjechał, firma transportowa jest nasza, oni za rogiem nie wyładują, a do tego wszystkiego sprawdziliśmy jakość. W innym wypadku, jeżeli ktoś mówi, że ale baba nie, towar wyjedzie, nikt go nie skontroluje, nie skończyłam się.

Ola Machnicka
(30:11) Czyli znowu najlepiej mieć własnego pośrednika albo własnego chińczyka, że tak powiem bardzo brzydko, żeby jednak ktoś tam z nami współpracował, to może to sprawdzić. Albo mieć osobę, która pośredniczy, tak jak wy pośredniczycie, nie?

Nadia magiera
(30:29) Tak, tak, tak. Znaczy wiesz, no posiadanie nas, W przypadku, kiedy nie robimy nowych totalnie produktów i nie robimy wielkich modyfikacji pod marki własnym, to jest to samo, co posiadanie chińczyka, tak jak ty to nazywasz. Wtedy jeżeli robimy standardowe produkty, to jest właśnie to, co robimy. Kontrolujemy, sprawdzamy, załatwiamy transport i takie rzeczy.

Ola Machnicka
(31:01) Czekaj, bo to o co się zapytałam. I wtedy to się nadal opłaca małym takim mikroprzedsiębiorstwom, co? Co dokładnie? Posiadanie pośrednika.

(31:21) Czy koniec końców i tak mniej traci jak posiada i nie wiedziałby?

Nadia magiera
(31:25) Wg mnie tak. Według mnie na pewno, zależy oczywiście, jeżeli chcesz kupić coś na aliekspresie, trzy sztuki, to nie No oczywiście, że nie, nawet nie przylepisz mi takiego Zamówienie, ale jeżeli mówimy o ilościach nawet takiego drobnego hurtu Takiego, kiedy rzeczywiście chcesz robić biznes, inwestujesz w to swoje pieniądze Które chcesz później obrócić i później zamówić więcej No to fajnie, żeby jednak ten towar ci się sprzedał, on się sprzeda wtedy, kiedy nie będzie miał wad fabrycznych. Pamiętajmy też, że jeżeli towar już przyjedzie do nas, to na pewno też właśnie kojarzysz temat.

(32:08) Nawet jeżeli fabryka nam z jakiegokolwiek kraju powie, że przyznaje nam reklamację, nigdy nie przyznają na 100%, przyznają na ileś tam, transport i tak ciężko włączyć w tą reklamację, będą chcieli ewentualnie zwrócić jakiś procent za towar. A do tego wszystkiego jeszcze cła nam dochodzą. Które nam nie zwróci. A teraz jeżeli chcemy zwrócić ten towar za pełną wartość, nawet pełną wartość właśnie faktury, to nawet jeżeli w drugą stronę klient zabierze to własnym transportem, no to znów tam zostaną jedną stronę transport cła.

(32:57) No generalnie, trochę skomplikowanie to brzmi, ale prawda jest taka. Wysyłają Ci sprawdzony towar. W Unii Europejskiej oczywiście, że jest łatwiej, bo jeżeli ktoś Ci wyśle coś złego, to po prostu każesz go zabrać, bo wszystko, co jest warto zapłacenie, to w jakimś tam terminie i możesz sobie po prostu zwrócić i jesteś w w plecy koszty transportu, które w Unii Europejskiej są trochę niższe.

(33:29) Ale jeżeli zamawiasz z daleka, to po prostu musisz się z tym liczyć. Nie jest to ostatecznie trudne. Ale jest wymagające znajomości.

Ola Machnicka
(33:42) Bo dla mnie to jeszcze jest ta cała historia z fabrykami w Chinach, jest też jeszcze o jednym. O tym, że musimy to czas poświęcić, żeby wejść tam, żeby rozeznać się, żeby właśnie zdobyć tę wiedzę, ten know-how, który i tak nie zdobędziesz, bo nie będziesz mieć kilka fuck-upów. Więc tutaj tak czy siak, nadal idąc samemu po omacku, musi liczyć się z tym, że poświęcisz długie tygodnie na to, na przygotowanie tego wszystkiego, no nie?

Nadia magiera
(34:26) Tak, absolutnie, absolutnie, w stu procentach tak. Myślę, że teraz tak jest trochę łatwiej, bo można to pisać z czatem.

Ola Machnicka
(34:33) Ale wiesz, samo zapytanie nie będzie pamiętać o różnych rzeczach, które się mogą przy odstleniu załatwić. Ja pamiętam, jak w poprzedniej firmie pracowałam, to czasem były różne chodzki i klocki na odstleniu towarów z Chin. I jak ty nie wiesz, czego możesz się spodziewać, to każda taka sytuacja jest dodatkowym stresem i wtedy na szybko musisz szukać rozwiązania. Jednak jak robisz to wsparciem, to ty nie musisz tego rozwiązania szukać, bo ci ludzie wiedzą I najczęściej od samego początku wiedzą jak, nie wiem, dobrze ten towar oznaczyć, inne takie, wiesz Tak właśnie, myślę, że tak Znaczy absolutnie masz rację Zawsze jakby jest kimś, kto się zda, fajnie się

(35:27) robi, tak?

Nadia magiera
(35:28) Stronę można też wygrywać sama, mówić się, tak? No tak A co później z tego wyjdzie, to wiemy.

Ola Machnicka
(35:37) Tak, wiesz, to próbować zawsze można, tylko trzeba się liczyć z tym, że na to trzeba poświęcić swój czas.

Nadia magiera
(35:45) Żeby się tego nauczyć i żeby się właśnie zrobić parę błędów, to masz rację w sumie. Ja bym uważała, że posiadanie biznesu tamarowego jako, nie wiem, nogi, odnogi czy całego po prostu biznesu, to jest Bardzo namacalna rzecz, że oczywiście może próg wejścia jest lekko wyższy, bo napisanie ebooka wydaje się darmowe, aczkolwiek daleko takie nie jest I później jakby go sprzedaż, to jednak sprzedaż produktów elektronicznych to jest totalnie coś innego niż sprzedaż produktów fizycznych Najlepiej oczywiście się sprawdza wtedy, kiedy mamy różne możliwości. Kiedy szczególnie właśnie przy mikroprzedsiębiorstwach, sprzedających usługi, w kierunku naszych usług możemy dołączyć coś związanego z naszymi produktami.

(36:42) Jak zauważymy, to większość właśnie znanych blogerów, czy osoby, które prowadzą warsztaty, prowadzą firmy usługowe w pewnym momencie wprowadzają jakiś produkt. Bo to daje też po pierwsze kolejną odnogę i monetyzację tego, co już robimy. Po drugie naprawdę są osoby, dla których kupienie jednak czegoś namacalnego jest więcej warte niż kupienie produktu elektronicznego. Dlatego ja bardzo zachęcam i teraz mamy właśnie takie teraz programy.

(37:24) Robimy takie produkty dla naszych klientów, że robimy dla blogerów produkty, które uzupełniają, blogerów nazywamy osoby, które sprzedają produkty elektroniczne. Sprzedają właśnie, też dopełniają swoje produkty elektroniczne produktami fizycznymi. Często jeżeli to są firmy, osoby, które oferują na przykład, a teraz przygotowujemy drewnianą mandalę. do kolorowania.

(37:57) Super fajne rzeczy dla osoby, które właśnie się zajmują rozwojem duchowym. Mandala, którą ona sama narysowała, przenosimy to właśnie na takie drewniane podłoże i sprzedajemy to z farbkami. Uzupełnia totalnie osobę.

Ola Machnicka
(38:23) I powiedz mi, jak zawsze, zmierzając po końcu. Znowu prawie godzinę gadamy. Wiesz co, jak od tego pierwszego kontaktu do takiego, w sensie od tego pierwszego maila. Takiego właśnie, cześć, mam pomysł na to, na to, na to.

(38:49) Czy wy to robicie? Czy czasem trzeba naprawdę długo czekać na tą odpowiedź z tej fabryki, taką konkretną?

Nadia magiera
(38:58) Z Chin? Nie. Z Chin do dwóch dni. W Hiszpanii?

(39:03) Dwa tygodnie jest po prostu standardem. Trzeba to brać pod uwagę. I uwaga, w Chinach można panaglić, jeżeli panaglimy w Hiszpanii, to skreślą nas. Co polecam?

(39:27) Jeżeli do nas się taka osoba z Wienkagina się odezwie i powie, że otrzymała i odpowie, no to naprawdę daje już taki dłuższy czas. Tak samo na tej Alibabie, jeżeli ktoś odpisał i powiedział, że się zajmie, to też daje jakiś czas. Nie pół roku, ale mówimy tam o tygodniu. Na to, żeby ktoś wrócił na spokojnie, ma jakiś tryb pracy swój w ogóle.

(39:57) Jeżeli nie, no to właśnie się przypomina, bo wierzę, że może człowiekowi wylecieć z głowy I po prostu, nie wiem, zaniął się czymś innym i o tym się zapomniało Ale jeżeli po drugim takim przypomnieniu już jakby nie ma odpowiedzi, to sobie to pewnie polewam Bo uznaję po prostu, że człowiek nie umie powiedzieć nie, co zdarza się Ale fajnie mieć potwierdzenie, że ten mail dotarł. Bo jeżeli będziemy wysyłać mail na ogólną skrzynkę i czekać dwa tygodnie, nic więcej nie robiąc, to prawdopodobieństwo tego, że ona dotarła, no jakiś jest, ale nie wiemy jaki.

Ola Machnicka
(40:42) Ja bym zawsze zalecała poszukać typowego maila do działu sprzedaży.

Nadia magiera
(40:46) Najlepiej. Nie zawsze są. Ale już właśnie, wiesz, Alibaba i LinkedIn zawsze nam w tym pomogą.

Ola Machnicka
(40:56) Tak, tak.

Nadia magiera
(40:58) Co jeszcze byś poleciła na koniec? Na koniec ja poleciłabym nie czekać i zacząć. Przynajmniej to sprawdzenie i wyliczenie sobie, bo kurde, może za chwilę być już, wiesz, ktoś inny to zrobi i będziecie żałować.

Ola Machnicka
(41:19) Tak, bo może Ciebie uprzedzić.

Nadia magiera
(41:23) Wydaje mi się, że dobry moment, jak każdy inny, zrobić fajne produkty w Chinach, w Europie, w Stanach, gdziekolwiek. Ja bardzo zachęcam, uważam, że strach przed biznesem produktowym, towarowym, przed rozwijaniem swojej marki jest większy niż problem, który z tym się wiąże. Ja bardzo, bardzo zachęcam do opróbowania i sprawdzenia. Możliwe, że okaże się prościej i ciekawiej niż się wydaje.

Ola Machnicka
(42:00) No to może być. I oczywiście ja bym zaprosiła do Ciebie na konsultację.

Nadia magiera
(42:05) A to zapraszam oczywiście. Wypełnić formularz na stronie. Na mojej stronie można zapisać się na konsultację, odpowiadamy na wszystkie pytania, opowiadamy o tym, Jak działamy i jak można działać też bez nas. I wydaje mi się, że mało osób, które zaczynają biznes produktowy, szczególnie na cudzych fabrykach, na fabrykach biznesowych, to jakby mocno tego żałują, bo oczywiście zbudowanie swojej fabryki to jest inna para kaloszy i tu nie.

Ola Machnicka
(42:45) To jest jeszcze inny motyw. Także ja bardzo zachęcam. No ja bardzo zachęcam do kontaktu z Tobą. Bardzo dziękuję Tobie za dzisiejszą rozmowę.

(43:02) A jeszcze czekaj, zerknijmy tylko, co czeka nas w kolejnym tygodniu. Czekaj, oj, coś ja narobiłam chyba.

Nadia magiera
(43:08) Ekspert czy sprzedawca? Jaką rolę wybrać, żeby ludzie chcieli od Ciebie kupować? I dlaczego obciskań? Jakie to działa tylko w firmach o rykinach biznesu?

(43:18) Ciekawe. Te temaciki wszystkie, one brzmią po prostu Tak idealnie, to wszystkie one wymyślę, te nazwy. Tak, ma talent dziewczyny.

Ola Machnicka
(43:30) Ale powiem ci, że też fajny będzie ten… I później tam będzie o tym minimalnym zamówieniu. Jak to zrobić, no, to będzie fajne. Fajne tematy w czerwcu będą.

Nadia magiera
(43:44) No, a później też zobacz, jakie później będzie o diagramie Ganta, nie wiem, kto też wie. Jak wiecie, to dajcie nam znać, czy wiecie, co to jest diagram. Ale będzie czołg. Dobra, widzimy się na koncie.

(43:57) Bardzo dziękujemy. Jak są jakieś pytania, jak są jakieś niejedności, zawsze piszcie. Piszcie, nie lękajcie się. Na konsultacje też zapraszam, po stronę internetową do Oli.

(44:13) Kochamy was, pa.

Zobacz więcej postów

Spis treści

Najnowsze posty

Zróbmy pierwszy krok!

Umów się na rozmowę!

15 minut rozmowy to wszystko, czego potrzebujemy, żeby sprawdzić, czy nadajemy na tych samych falach. Ta konsultacja to idealny sposób, by dowiedzieć się, jak mogę Ci pomóc, i czy współpraca będzie dla nas obu przyjemnością. Bez zobowiązań, za to z pełną szczerością i jasnością.

Czy pasujemy do siebie?

Podczas krótkiej rozmowy zobaczymy, czy nasze podejście i oczekiwania się zgadzają. To pierwszy krok do udanej współpracy.

Czy mogę Ci pomóc?

Opowiesz mi o swoim problemie, a ja powiem, czy mogę się tym zająć. Jasne odpowiedzi bez zbędnego owijania w bawełnę.

Jak wygląda proces współpracy?

Poznasz, jak działam i jakie kroki podejmujemy, jeśli zdecydujemy się na współpracę. Wszystko transparentnie i konkretnie.

Bez presji, bez zobowiązań

Ta rozmowa to po prostu szansa, żeby się poznać. Niczego nie musisz – to Ty decydujesz, co dalej. 😊