Jak znaleźć prawdziwego dostawcę w Chinach i uniknąć pośredników – praktyczny przewodnik

Dla Ciebie tworzę te treści

Spis treści

Artykuł przeczytasz w: 21 min.

Dowiedz się, jak skutecznie weryfikować chińskich dostawców, unikać pułapek pośredników, sprawdzać certyfikaty i nie przepłacać za nieznajomość rynku. Kompletny poradnik dla importerów i przedsiębiorców.

Dlaczego warto unikać pośredników?

  • Wyższe koszty – pośrednik dolicza swoją marżę, a często nie ma realnej siły przyciągającej jakość.
  • Brak kontroli nad jakością – pośrednicy rzadko mają możliwość wymuszenia standardów produkcyjnych.
  • Ryzyko podatkowe – „płacenie podatków od niewiedzy” – nieznajomość warunków umowy może skutkować nieplanowanymi opłatami celnymi i podatkowymi.
  • Trudniejsza komunikacja – język, strefa czasowa i brak bezpośredniego kontaktu z fabryką wydłużają proces decyzyjny.

Wniosek: Jeśli chcesz mieć pełną kontrolę nad kosztami, jakością i terminami – działaj bezpośrednio z fabryką lub z zaufanym partnerem, który rozumie Twój rynek.

7 kluczowych kroków, aby zweryfikować chińskiego dostawcę

KrokCo sprawdzićDlaczego to ważne
1. Rejestracja firmyNIP/REGON (Polska) – KRS, chiński Business License (营业执照)Potwierdza legalność podmiotu.
2. Dokumenty finansoweRaporty kredytowe, informacje o upadłości (China Enterprise Credit Information).Unikniemy firm w kryzysie finansowym.
3. Certyfikaty produktuCE, FDA, USDA Organic, certyfikat fitosanitarny, ISO.Musisz spełnić wymogi rynku docelowego (UE, USA, etc.).
4. Testy technicznePytania o skład materiału, proces produkcji, specyfikacje.Pośrednik nie będzie w stanie odpowiedzieć tak szczegółowo jak fabryka.
5. Wirtualny (lub rzeczywisty) tourWideo z fabryki, zdjęcia linii produkcyjnej, możliwość spotkania z kierownikiem produkcji.Czujesz, że „widzisz” rzeczywiste zakłady – redukujesz ryzyko oszustwa.
6. PróbkiZamów próbki przed podjęciem dużego zamówienia.Sprawdź jakość, wykończenie, spełnienie wymagań technicznych.
7. Warunki płatnościAkredytywa (L/C), escrow, płatność po dostawie (COD).Minimalizujesz ryzyko utraty pieniędzy przy nieuczciwych kontrahentach.

Dodatkowe wskazówki:

  • Zwróć uwagę na “czerwone flagi” – brak rejestracji, niejasne MOQ (Minimal Order Quantity), „zbyt niska cena” w porównaniu do rynku, brak certyfikatów, niechęć do pokazywania fabryki.
  • Korzystaj z platform weryfikujących – Alibaba Gold Supplier, Global Sources Verified Supplier. Pamiętaj jednak, że niektóre odznaki można kupić, więc samodzielna weryfikacja jest kluczowa.
  • Zbuduj relację – regularna, szybka komunikacja (czas reakcji w godzinach chińskich) to oznaka rzetelnego partnera.

Najważniejsze pytania, które musisz zadać dostawcy

  1. Jaki jest numer rejestracji firmy i gdzie mogę go zweryfikować?
  2. Posiadacie wymagane certyfikaty (CE, FDA, ISO…) i czy możecie przedstawić ich kopie?
  3. Jakie są minimalne ilości zamówienia (MOQ) i czy istnieje możliwość zamówienia próbek?
  4. Jakie są warunki płatności i czy akceptujecie akredytywę (L/C) lub escrow?
  5. Czy możecie zorganizować wirtualny tour po fabryce?
  6. Jak wygląda proces kontroli jakości i czy możecie zaoferować testy przed podpisaniem umowy?
  7. Kto jest odpowiedzialny za transport i formalności celne?

Jeśli dostawca unika odpowiedzi lub podaje niejasne informacje – to sygnał, że warto poszukać innego partnera.

Czy pośrednik może być dobrą opcją?

Kiedy pośrednik ma sens:

  • Brak znajomości języka i kultury – pośrednik biegle mówi po angielsku/chińsku i rozumie Twoje potrzeby.
  • Brak czasu na własne negocjacje – pośrednik już ma sprawdzone kontakty i może przyspieszyć proces.
  • Niskobudżetowe projekty – przy małych zamówieniach (np. dropshipping) pośrednik może pomóc w organizacji logistyki.

Wady pośrednika:

  • Wyższe koszty – marża pośrednika + potencjalne „ukryte” koszty.
  • Mniejsza kontrola nad jakością – pośrednik nie zawsze ma możliwość weryfikacji produkcji.
  • Ryzyko “fake” pośredników – mogą podszywać się pod fabryki, nie mając realnego dostępu do linii produkcyjnej.

Podsumowanie: Jeśli decydujesz się na pośrednika, wymagaj od niego pełnej przejrzystości, certyfikatów i referencji od dotychczasowych klientów.

Budżet i MOQ – co naprawdę potrzebujesz?

  • Budżet 1 000 zł – wystarczy na zamówienie próbek, krótką kampanię testową, ale nie na pełne zamówienie produkcyjne.
  • Zalecany minimalny budżet: 5 000–10 000 zł – pozwala na zamówienie małej serii (np. 500 szt.) oraz pokrycie kosztów transportu i certyfikacji.
  • MOQ – unikać bardzo wysokich MOQ (np. 5 000 szt.) – wybierz dostawców oferujących elastyczne MOQ lub możliwość produkcji w małych seriach.

Dropshipping a zakup hurtowy – co wybrać?

WariantZaletyWady
Dropshipping (Chiny)Niskie koszty startowe, brak magazynowania, szybki start.Niska marża, długi czas dostawy, duża konkurencja, brak kontroli jakości.
Dropshipping (Europa)Krótszy czas dostawy, lepsza kontrola jakości, możliwość wyłączności na rynek.Wyższe koszty produktu, ograniczony wybór niszowych produktów.
Zakup hurtowy (fabryka)Najwyższa marża, pełna kontrola jakości, możliwość budowania marki własnej.Wymaga większego kapitału, konieczność zarządzania logistyką i magazynem.

Rekomendacja: Jeśli dopiero zaczynasz i masz ograniczony budżet – rozważ dropshipping z Azji na wybrane, mało konkurencyjne produkty. W miarę rozwoju biznesu przejdź na zakup hurtowy i buduj własną markę.

Najważniejsze wnioski

  1. Weryfikacja to podstawa – rejestracja, certyfikaty, testy jakości, wirtualny tour.
  2. Zadaj właściwe pytania i obserwuj reakcje: brak konkretnych odpowiedzi = ryzyko.
  3. Uważaj na “czerwone flagi” – zbyt niska cena, brak MOQ, niechęć do pokazywania fabryki.
  4. Pośrednicy mogą pomagać, ale nie są wolni od ryzyka – zawsze weryfikuj i staraj się negocjować warunki płatności.
  5. Budżet i MOQ – planuj realisticznie, zaczynając od próbek i małych serii.
  6. Rozważ model dropshippingu tylko jako startowy krok, a później przejdź na własną produkcję.

Gotowy na pierwszy krok?

Jeśli chcesz znaleźć sprawdzonego chińskiego dostawcę, zweryfikować gorozwinąć własną markę, skontaktuj się z nami!

Zadbaj o solidne fundamenty swojego biznesu – nie daj się zaskoczyć pośrednikom i niewiedzy!

Transkrypcja

Ola Machnicka
(00:00) Witam was serdecznie w dzisiejszych cotygodniowych rozmowach z Nadią. Tak zwane luźne rozmowy o biznesie. Już Nadię zapraszam. A dzisiaj temat będzie zacny.

(00:15) I chyba Nadia od razu powinna wskoczyć z nowym, zgodnie z nowym algorytmem, który nam się tu dzieje. Nadia, gdzie jesteś? Jesteś! Patrz, jak szybko od razu.

(00:31) Fajnie, no. Super, super, super. I dzisiaj z Nadią będziemy rozmawiać o tym, jak nie wpaść w pułapkę pośredników i znaleźć prawdziwego dostawcę w Chinach, by nie płacić podatków od niewiedzy, bo nie lubimy, oj, nie lubimy płacić podatków od niewiedzy. Ale, ale, ale.

(00:50) Dlaczego akurat o tym będziemy rozmawiać? To wyjdzie trochę o tym,

Nadia magiera
(00:56) Wy powiesz, czym się zajmujesz, bo jesteś specjalistką w roli. Tak, tak. Ja się zajmuję środowiskiem eksportowym i importem i jedną z działalności, którą prowadzimy, to jest nasz oddział w Chinach, który pomaga w sourcingu, to znaczy w poszukiwaniu produktów takich, które klienci chcą, ale też w tworzeniu marek własnych. Po tworzeniu produktów, czy takich bardzo nietypowych, czy dość typowych, ale brandem klientów i tak, i działamy właśnie na tym rynku i dobrze wiemy gdzie są pośrednicy, a gdzie nie, ale musieliśmy się tego nauczyć.

(01:42) I właśnie.

Ola Machnicka
(01:44) I stąd ten temat o tych pośrednikach, bo już o tym nieraz mówiliśmy, gdy poruszamy tematy związane z Chinami, że da się łatwo naciąć, no nie? Wiesz co, ja myślę, że ten temat jest ważny nie tylko jak się pracuje z Chinami, bo równie dobrze, jeżeli nie chcemy sprowadzać z Chin, bo mamy jakieś tam

Nadia magiera
(02:11) opór i chcemy na przykład produkty mieć europejskie czy bardzo lokalne, to jakaś część algorytmu jest taka sama, a obowiązkowo musimy sprawdzić z kim go mówimy i dlaczego. I to nie jest kwestia tylko i wyłącznie przepłacania i płacenie z marżą tego pośrednika, bo czasami jeżeli pośrednik jest jakiś bardzo fajny, na przykład rozmawiasz rozmawia w twoim języku, czy mówi po angielsku, a ty działasz na rynku, gdzie nie znasz języka. Możliwe, że to nawet jest bardzo pomocne. Większy problem jest taki, że agenci mają bardzo małą siłę przytargową czasami i to są firmy, które nie są w stanie wyegzekwować dla ciebie nic.

(03:01) Nawet się nie starają, bo w sumie próbują tylko złapać klienta, wziąć przedpłatę, wysłać co jest, oni nie są w stanie wpłynąć na jakość i to jest większy problem. To znaczy, że jeżeli chcesz kupić coś z Francji czy z Wielkiej Brytanii i też jakby trafisz na takiego ala pośrednika, który podszywa się pod fabrykę, to

Ola Machnicka
(03:27) Myślę, że efekt będzie ten sam. Dostaniesz produkt, na który nie jesteś w stanie wpłynąć, bo nikt za ciebie tego nie zrobi. W jaki sposób zacząć weryfikację tych pośredników? Co powinno być dla nas?

(03:46) Jakie pytanie powinno paść zawsze i kiedy powinna nam zaświecić się czerwona lampka? Musimy na pewno poprosić o rejestrację.

Nadia magiera
(03:57) Normalnie jak już prosimy o NIPREGON, o jakiś dokument, o KRS, jeżeli robimy w Polsce, z reguły nikt nie ma z tym problemu, jeżeli rzeczywiście to jest firma. Aczkolwiek też zaraz powiem, trzeba mocno zwrócić na to uwagę, bo mogą być klatuszki. Warto zadawać pytania techniczne, bo jednak osoba, która pracuje w branży, Jakbym ja zaczęła teraz sprzedawać strony internetowe, to ja bym na pewno odpowiedziała na jedną setną pytań technicznych w porównaniu z tobą. I to bardzo łatwo można wyczuć, bo jeżeli ja zadaję, a jak to będzie działać, to ja bym odpowiedziała na pewno dobrze, bo ja ci obiecuję, że dobrze to zrobię, jakbym chciała wyciągnąć od ciebie przedpłatę, a ty byś odpowiedziała technicznie, jak powinno to działać, co z tym łączymy, do

(04:54) czego podłączamy i w ogóle jak to jest Tak samo, jeżeli mówimy o produktach, jeżeli pytamy z jakiej bawełny zrobiona jest koszulka, to osoba z fabryki będzie w stanie bardzo szybko tego się dowiedzieć, a pośrednik powie, że z fajnej, z miękkiej, czy z białej. Albo że musi zadzwonić, musi sprawdzić. Tak, i później wróci do Ciebie dopiero za dzień czy za dwa i to jest ten… Można pytać o zdjęcia czy wideo bardziej z fabryki lub, co my robimy dość regularnie, jeżeli nie jesteśmy w stanie być w tym miejscu przed rozpoczęciem rozmów, bo czasami po prostu jest nieopłacalne, bo jeszcze nie wiemy, czy się dogadamy na tyle, żeby jechać, my prosimy o lekkie oprowadzanie po

(05:52) fabryce. Nie musimy zaglądać do każdej szafki oczywiście, ale wiesz, pokaż po prostu jakie masz mocy przyglądowe, nie? I po prostu człowiek, wiesz, teraz tak samo jak my z tobą gadamy, możemy się przejść z kamerką i sobie zobaczyć. No i oczywiście można prosić lokalne firmy.

(06:11) Są kraje, w których łatwiej sprawdzić rejestrację i w ogóle, czy nie wiem, czy nie ma jak to się, upadłościowej procedury podatkowej dla tej firmy i w ogóle, a są kraje, gdzie jest to trudniej zrobić i to trzeba wyjść jakby jakieś takie rejestry, co czasami po prostu z zewnątrz nie jest to nawet możliwe, tak, z innego kraju. No i oczywiście można mieć zaufanego partnera w kraju, tak, co też oczywiście zachęcam. I to znacznie sprawę ułatwia, no nie?

(06:46) Tak.

Ola Machnicka
(06:48) I wiesz, tym, te tematy właśnie, to się wszystko nam przeplaca, co tu mamy, bo tak naprawdę, tak jak zwykle właśnie, bo to też jest temat owiany toną mitów, no nie? Że wiesz, że właśnie, że albo, że możesz zawsze wszystko kupić i ten pośrednik zawsze ci wszystko załatwi,

Nadia magiera
(07:19) Bo jak już wiemy, że to jest pośrednik, to naprawdę to już połowa sprawy. I jest dużo łatwiej. Jest dużo łatwiej, bo my wiemy, że rozmawiamy z pośrednikiem i prosimy go w naszym imieniu załatwić coś z fabryką. Czyli już ta osoba nie kłamie w tym temacie, a my decydujemy się na to, że będziemy mieć pośrednika.

(07:42) My jesteśmy w stanie inaczej z nim rozmawiać, inaczej budować naszą relację. Wiemy, że on musi swoje zarobić i musi to odrobić. Ale najgorsza sytuacja jest wtedy właśnie, kiedy idziemy sobie szukać produkt samodzielnie. Nie wiemy o tym, że prawdopodobnie 80% osób czy firm, które znajdziemy to będą pośrednicy, bo po prostu oni robią Oni robią, oni mają swoje profily na Alibabie i oni podszywają się pod fabrykę.

(08:18) To jest najgorsza sytuacja. I wtedy płacimy od nie wiedzy. Ten podatek to jest duży. Nie wiemy nawet, że to nie jest fabryka.

(08:32) Czyli zawsze tutaj przy współpracy bardzo duży nacisk kładziemy na weryfikację, z kim współpracujemy. Tak, tak. Znaczy, wiesz, są jakieś takie tricki też, które my stosujemy, znając bardzo dobrze rynki, na których działamy, że wiemy na przykład, że na południu Chin ceny są niższe, ale jest o wiele mniejsze dbanie o jakość. wiedząc jakie są wymagania klienta, że potrzebujemy szybką akcję z tanimi produktami, jesteśmy w stanie tam pójść.

(09:05) Jeżeli nie, to nie idziemy. A jeżeli mamy pośrednika, który nie przedstawił się na pośredniku, ma zarejestrowaną fabrykę w Szanghaju, my jedziemy do niego, uważamy, że on nam zrobi ten krem, on nam to obiecuje, a on idzie na fabrykę na południe, gdzie jest po prostu bardzo tanie, niższa jakość i my przepłacamy za coś,

Ola Machnicka
(09:28) za niewiedzę, którą powiedziałaś. Tak, tak. I to jest takie… Chcę, żeby to też dzisiaj trochę wybrzmiało właśnie, że to nie jest tylko właśnie Alibaba.

(09:40) Zróbmy to na Alibabie. Tylko tam jest znajomość tego rynku. Bardzo, bardzo potężna. Jak ten rynek działa, no nie?

(09:49) Ale jeszcze chciałam się ciebie podpytać, a jak ktoś mówi, że mój znajomy ma fabrykę, to też weryfikujemy, nie ufamy, prawda? Wiesz co, ja powiem ci, że mi się wydaje, że jak rozmawiasz z Chińczykami, każdy z nich mówi, że mój znajomy ma fabrykę.

Nadia magiera
(10:09) Mamy tu takiego na osiedlu chińczyka, w sensie restaurację chińską, gdzie chodzimy. Ja kiedyś z właścicielem rozmawiałam i mówię, że prowadzę taką firmę. On mówi, mój znajomy ma fabrykę. Ja tak się z tego śmiałam, bo wiesz, człowiek, który 20 lat mieszkał w Madrycie, jak nie więcej, jest bardziej chińszkodem niż chińczykiem.

(10:33) Nawet on ma znajomego, który ma fabrykę. I nie wierzymy. Ok, jeżeli pracujesz z kimś bardzo dawno i bardzo mu ufasz, to jest jak w każdej innej współpracy i nagle potrzebujesz czegoś dodatkowego, on mówi ja mam znajomego, no to oczywiście warto sprawdzić. Bo to człowiek też zna Twoje oczekiwania, Twoje wymagania i możliwe, że poleci Ci coś, co spełni te Twoje oczekiwania.

(11:04) Ale jeżeli sobie wejdziesz na Facebooka, na grupę, nie wiem, koledzy z Alibaby i spytasz kogoś i ktoś ci mówi, a ja mam kolegę, to nie, to nie wierzymy. Bo tak, ile można przypłacić, jeśli nie rozpoznamy, że to mówimy o plus 10% czy jednak o czymś, co bardziej boli? Oczywiście, to zależy. Jeżeli mówimy o tym, że ktoś po prostu siedzi w rynku i narzuca tych parę procent, to jest jedno.

(11:34) Jeżeli wszystkie produkty są w bardzo podobnej cenie. Ale na przykład jeżeli mówimy o kremach, no to krema naprawdę mają bardzo duży rozrzut cen. To wiemy nawet w zwykłym sklepie. I możemy przypłacić na was 400-500%.

(11:52) To już boli. Możemy kupić taki sam krem w tym samym opakowaniu prosto z fabryki za dolara, a odpośrednik nam zaoferuje to samo, tylko On będzie mówił po angielsku i będzie aktywny na Alibabie za 5, tak? O kurde, no to jest duży rozrzut.

Ola Machnicka
(12:14) No właśnie, czy są momenty, gdzie z tym pośrednikiem możesz się bardziej opłacać? Czy to zawsze oznacza stratę? Nie, nie, nie. Właśnie mówię, że ten pośrednik jest pośrednikiem oficjalnym i on działa w Twoim imieniu.

(12:32) Czy jest po prostu takim legalnym Twoim wtykom? Znaczy chciałam właśnie powiedzieć wtykom, no nie? Że to jest taka Twoja wtyczka.

Nadia magiera
(12:43) ale wtedy też rozmawiamy z tą osobą inaczej. Wiemy, że ona wie i rozumie, czego my oczekujemy i pomaga nam to zdobyć. I po prostu znowu powiem po raz kolejny dzisiaj w tej rozmowie, weryfikacja osób, z którymi współpracujemy. Bardzo, bardzo, bardzo.

(13:05) Tak, co jeszcze ważne, jeżeli oferta wygląda mega cukierkowo, jeżeli poprosiliśmy Mieliśmy 4 oferty i jedna jest po prostu prawie za darmo, bez minimalnych ilości. Jeszcze ci transport tani oferują. Czerwona lampka. Zastanowimy się jeszcze raz.

(13:24) Za dużo dobrego. Nie może być coś bardzo poza rynkiem. A miałaś taką sytuację właśnie takiego pośrednika roku, który próbował ci coś wcisnąć. Bardzo, uważam, że to jest śmieszna historia, bo poszukiwaliśmy produkt jeden, który miał mieć specjalny certyfikat.

(13:47) A miał być certyfikat USDA Organic, Organiczny Certyfikat Stanów Zjednoczonych. Producent musiał mieć tego. To był produkt domospożywczy, I bardzo dużo osób reklamowało się, że ten produkt ma. Dużo osób reklamowało się, że ma ten produkt organiczny.

(14:06) I sobie, ze wszystkimi oczywiście mieliśmy kontakt. To był bardzo intensywny czas, bo naprawdę chyba z 30 firm reklamowało się, że to ma. I każdy z nich ostatecznie mówił, że on jest tą jedną firmą. Bo skazało się, że tylko jedna firma ma.

(14:24) I oni nam wszyscy wysyłali jeden certyfikat twierdząc, że to oni. Niektórzy zamazywali dane i mówili, że pokażemy wam, dopiero jak kupicie. Inni nawet nie zamazywali i mówili, że my to my. A ta firma, która rzeczywiście to produkuje, ona w ogóle nie była na Lwawie, w ogóle do niej było bardzo ciężko się dobić.

(14:52) I ostatecznie ona nawet nie za bardzo potrzebowała, bo nie wszyscy kupowali właśnie ci pośrednicy. Jakość była, mimo że organiczna w sensie jakość materiału była dobra, ale wykonanie było takie sobie, bo oni nie potrzebowali. Pośrednicy im coś tam załatwiali, przepłacali. No i przede wszystkim wszyscy dostają to samo, tak?

(15:15) Wszyscy dostają ten sam certyfikat. A sobie wyobraź, jeżeli ty trafisz na pierwszego, rozmawiasz z nim i on mówi ci, mam certyfikat. A to jest dokument, który jest bardzo mocno sprawdzany na granicy. To znaczy, że jeżeli kupisz produkt później od kogoś innego, to nie przyjedziesz z tym certyfikatem.

(15:35) Nie jesteś w stanie później w Stanach powiedzieć, że mój produkt jest organiczny. Bardzo często nie kupowali od kogo popadnie, tylko dawali ci ten certyfikat, tak? Także to już w ogóle było coś innego. I mówisz, że ej, ale przecież to nie twój certyfikat.

(15:52) To ich jakby, wiesz, to nie jest tak, że mówią, o Boże, przepraszam, złapałaś mnie, nie, nie, nie. A co ci to obchodzi, mam certyfikat, nie?

Ola Machnicka
(16:02) Ja się, wiesz, podśmiechujkuję, ale znów po raz… Dzisiaj będzie odcinek, gdzie wiesz, weryfikacja to będzie słowo klucz. No bo tutaj właśnie weryfikacja, zrobienie badania rynku, przeanalizowanie to jest dużo. Dużo.

(16:21) I dużo czasu, na co trzeba poświęcić.

Nadia magiera
(16:27) Wiesz co, tak, nie jest to mało czasu, ale przede wszystkim to też trzeba wiedzieć gdzie i jak. Na przykład nie zawsze w Chinach jesteśmy w stanie sprawdzić jakby z zewnątrz, czy firma nie jest w upadłości, bo to jest ważne, tak, no bo jeżeli firma jest w upadłości, ona może się zapłacić 3 dni, jak ty jej płacisz przedpłatę, no to później szukaj gdzie oni są, tak, no nie znajdziesz raczej. Jeżeli mówimy o Alibabie, jeżeli mówimy o sprawdzonym dostawce, Good Supplier, oni tam są very fine, są takie znaki, znaczki można sobie tam mieć.

(17:06) Oni też się kupują te znaczki, tak? Myśmy mieli świadomość.

Ola Machnicka
(17:12) Tak, tak. Ja byłam zdziwiona, że kiedyś, kiedyś, kiedyś, jak tam pracowałam w jednej firmie, że szefostwo mówiło, no to musimy kupić właśnie odznakę dobrego produktu, coś tam jeszcze. Mówię, co? Wazdelkę dobrego procedawcy się kupuje, produkt rąbu.

(17:31) Wszystko. Tak, tak, tak. I jak masz pieniądze, to masz, a jak nie masz, no to nie masz. A może też zawsze warto prosić o te próbki?

(17:43) Można. Warto. Że to też jest jakaś tam droga w tym. Nie, próbki w ogóle zawsze warto prosić.

(17:51) Ale jeżeli dostajesz próbki od fabryki, jesteś w stanie później egzekwować taką samą jakość. że dostajesz pustki od podrobionej fabryki, to już będzie z tym większy problem. Czyli znów weryfikacja. To nie jest magia.

(18:16) Ja wiem, ale ja mam takie wrażenie, patrząc w mojej pamięci,

Nadia magiera
(18:28) Ta weryfikacja i nawet samego siebie też jest bardzo ważna, więc to jest to, co chcemy. Dokładnie. Wiesz, ale tak samo weryfikuję moją osobę w każdej branży. Jak ty sobie chcesz coś, kupisz szczególnie coś bardziej wartościowego, to nie kupisz, nie wiem, telewizoru, czy MacBook Aira, na przykład z jedną literówką.

(18:59) Sprawdzisz to raczej. Tak, tak. I tak samo. Ale wiesz, ja mam wrażenie, że jeśli chodzi o biznes, to w rzeczach, w których chcemy szybko się tego pozbyć, to jakoś…

(19:16) Wiesz co, ja myślę, że bardzo duże jest przekonanie, że w zakupach generalnie, że to jest jakby mniej ważny proces. Dlaczego takie przekonanie jest? Dlatego, że ludziom się wydaje, że bardzo łatwo jest kupić, bo każdy chce zarobić. I prawda, że każdy chce zarobić, ale to nie znaczy, że łatwo jest kupić.

(19:42) Dlatego, że żeby znaleźć dostawcę, który jest potrzebny, musisz wykonać weryfikację na początku, później pracę jakby w dogadaniu, żeby otrzymać produkt powtarzalny, musisz ustalić te zasady, przeprowadzić audyty i zrobić to później dobrze, a później oprócz tego to musisz jakby spiąć to wszystko jeszcze ze swoją strategią. To znaczy, że ten dostawca musi się zgodzić na jakieś takie elementy, które są zgodne z twoją strategią i to jest jeden z najważniejszych strategicznych procesów, który jest często traktowany po macoszemu, na zasadzie będziemy później dużo i ciężko próbować to sprzedawać, budować kompanii marketingowe, budować SEO, wsadzać tu naszych handlowców, żeby oni napitalali na telefonach po prostu jak chorzy, a my tak naprawdę nie zadbaliśmy o to, żeby ten produkt był na tyle dobry i tak się wyróżniał, żebyśmy już po prostu były o wiele łatwiej z całą resztą procesu.

Ola Machnicka
(20:43) Tak, tak, bo jest później każdy proces marketingowy potrzebuje czasu, a oni często nie mają czasu.

Nadia magiera
(20:52) Tak, znaczy tak, ale wiesz, o wiele trudniej ustawić proces marketingowy po pierwsze do rzeczy, które są u wszystkich takie same, a po drugie, które jeszcze kupiłeś w cenie absolutnie niekonkurencyjnej, tak? Dokładnie, dokładnie. A może Ci jeszcze przyszło tak, że jedna trzecia na przykład ma wady jakieś fabryczne i jeszcze musisz, mała tego, żeby rzucić jedną trzecią, to tracić pieniądze i czas na to, żeby to przesegregować. Dlatego do tego procesu też chciałabym, żeby to brzmiało.

(21:25) Jeżeli chcemy wydrukować swoją książkę w papierze, Potraktujmy ten proces, nie tak, że może szybko zróbmy, żeby już była, żebym ja tu była taka dumna, a później ja się zajmę sprzedażą i będę się martwiła co będzie dalej. No nie, jeżeli poświęcimy teraz czas na to, żeby dobrać wszystko odpowiednio, zbudować ten produkt tak jak trzeba, to później ta sprzedaż będzie o wiele łatwiejsza.

Ola Machnicka
(21:54) Tak, dokładnie. A jeszcze właśnie, będąc cały czas koło tych pośredników i weryfikacji ich, czy są jakieś takie trzy pytania, na przykład, które muszą konkretnie paść? Czyli poprosić o certyfikat. Poprosić o certyfikat, o jakieś pytania zadać techniczne.

(22:16) Pytanie techniczne. I jeżeli nie da się, to o prowadzenie po produkcji. Te trzy rzeczy, pamiętajcie. Te trzy rzeczy dają dużą szansę.

(22:30) A właśnie przy weryfikacji tej firmy mówiłaś o tych upadłościowych sprawach i tak dalej, ale czy oprócz dokumentów potwierdzających to, że prowadzimy działalność, czy są jeszcze właśnie

Nadia magiera
(22:45) Jakieś dokumenty, na które warto zwrócić uwagę, tak jak na przykład mówiłaś tutaj o tym certyfikacie organicznym, to żeby po prostu znowu weryfikować, co Twój produkt potrzebuje, by wejść na dany rynek, tak? I czy to ta fabryka… Musimy wiedzieć, tak? Znaczy nie możemy ufać też znów dostawcom jakby bezgranicznie, bo bardzo często oni nawet po prostu nie mogą wiedzieć, co jest potrzebne w kraju. Musimy my sami sprawdzić, co nasz produkt potrzebuje, w kraju, czy potrzebne są jakieś certyfikaty, czy potrzebne jakieś zezwolenia, czy potrzebne jakieś takie oświadczenia, tak?

(23:22) Np. jak wiziemy produkty pochodzenia naturalnego z jakiegokolwiek regionu na świecie, no to potrzebujemy certyfikat fitosanitarny, który się wydaje do każdej partii. I czy nasz dostawca ma obowiązek o tym wiedzieć? Prawdopodobnie będzie wiedział, jeżeli już eksportuje, ale nie ma tego obowiązku, a my tak, bo my to przyjmujemy.

(23:44) Pytanie właśnie, czy jesteś w stanie zrobić nam certyfikat fitosanitarny i zawarcie tego w zamówieniu, że potrzebuje później certyfikat fitosanitarny jest absolutnym wymogiem. Jeżeli potrzebujemy certyfikatu CE, to po prostu o tym prosimy i wieryfikujemy, czy dostawca to ma. Prosimy, żeby nam go pokazał.

Ola Machnicka
(24:13) Przed tym jak składałeś zamówienie. Bardzo dużym red flagiem. Bardzo. Jest takie.

(24:18) Złóż zamówienie, ja Ci później wszystko pokażę. No i nie róbcie tego. W takiej, powiedzmy, w zabawie fakty i mity, to mitem jest to, że jak jest ładne zdjęcie na Alibabie, czy gdziekolwiek, to nie zawsze to będzie tak wyglądało. No nie, nie.

(24:39) Jeżeli trochę wgłębić się w Alibaby, to można zobaczyć, że jest pięć producentów, które mają dokładnie to samo zdjęcie. I kolejny fakt imid. Czy w Chinach trzeba zamawiać całe kontenery? No to nie, to już chyba mówiliśmy.

(24:58) Nie, absolutnie nie. Tak, mówimy, wiesz, tu są jakieś te tematy. Bardzo nie. Wiesz, dlaczego o tym mówię teraz?

Nadia magiera
(25:07) Bo to jest przy tych pośrednikach, który ci mówi, musisz zamówić kontener, bo inaczej czegoś tam nie dostaniesz. To też możesz sprawdzić. Czyli nieco mogą mieć dwie strategie, tak? Czy mówią, na zasadzie, zamów cały kontener i to jest wymóg, a drugie to może być takie, nie ma żadnych MQ, możesz zamówić sobie dwie sztuki, tak?

(25:34) I to jest bardzo podejrzane. Czasami rzeczywiście opłaca się jakiś kontener, bo po prostu kosze transportu ci się rozkładają, ale to nie jest najczęściej obowiązek. I jeżeli właśnie ktoś nam mówi o tym, że nie ma MQI totalnie, że można mówić jedną sztukę, ale podaje nam cenę portową, no ja podejrzewam, że to jest scam.

Ola Machnicka
(26:01) Dobra, to jeszcze takie kolejne, co mi przychodzi. Czyli mitem też jest, że jak tańsze, tym bardziej się opłaca. Trochę podsumowując tutaj te rzeczy, które padły, bo wiesz, jak zwykle intensywny z informacjami jest u nas.

Nadia magiera
(26:25) Czy jest taniej to się bardziej opłaca. Nie zawsze, oczywiście. Czyli trzeba znowu weryfikować. Weryfikujemy.

(26:32) Sprawdzamy, co pasuje do naszej strategii marketingowej. To po pierwsze. Po drugie, jeżeli jest bardzo tanio, jest totalnie poza rynkiem tanio, to jest duży red flag. Musimy to dodatkowo sprawdzić.

(26:46) co jest powodem tego, że tak jest. No po prostu, jeżeli wszyscy sprzedają kremy za, nie wiem, za dwa dolary, a ktoś dostaje za 20 centów, to znaczy rzeczywiście, że w środku jest coś totalnie niekremowego, nie wiem, co może tam być takiego taniego. Czy ktoś po prostu będzie próbował na tego nie wysłać? Czy to są jakieś zwroty czy jeszcze coś?

(27:15) Nie chcemy tego najczęściej, mimo że się wydaje, że dolarów w oczach zaraz zarobimy po prostu miliony. Bo trzeba to później sprzedać. A w takiej sytuacji, że odzywa się do mnie dostawca i mówi, że da lepszą cenę, ale poza platformą. Od razu, przed pierwszym tym.

(27:41) Siedząc poza Chinami nigdy bym się na to nie zdecydowała. Na pewno, wiesz, to jest tak. Ufam w to, że platformy w jakiś sposób mogą mnie ochronić. Nie do końca, nie zawsze, ale na Alibabi te pieniądze wchodzą dopiero po jakimś czasie do dostawcy.

(28:12) I to jest jakieś zabezpieczenie. To po pierwsze. Po drugie, zawsze można wykupić dodatkowo ubezpieczenie tam. Oprócz tego można sobie napisać później opinię.

(28:26) Ok, może to przynajmniej ostrzec kogoś innego. I ok, oczywiście, że oni mogą sobie w jakiś sposób wykombinować, wysłać się totalnie nie, to dostaniesz, ktoś potwierdzi, że to już się dostało i bla, bla, bla. Ale w jakiś sposób to jest kontrolowane. Jeżeli wysyłasz poza platformą, jeszcze broń Boże, faktura w Excelu na nie wiadomo kogo i nawet Ktoś ci mówi, że no, wiesz, wszystko dobrze, przecież to jest, wiesz, to jestem ja, a to, że nie ma nazwy firmy, to się nie przejmuj, zobacz, o tu płacić, tak, tu płać proszę,

(29:03) to ja bym nie radziła, nie radziła tak robić, ale tak samo jak ja na przykład nie radziłabym, jak dają wam mieszkania wakacyjne, ktoś mówi, że poza bookingiem dałam taniej, tak, no Okej, ja kiedyś miałam tak, że już z dziewczyną, u której byliśmy. To jest coś innego. Tak samo jak z fabrykami. Działasz już rok z fabryką, oczywiście, że możecie przejść na kolejny etap, szczególnie jeżeli wszystko jest zweryfikowane.

(29:39) Tak samo pracujesz z bardzo dużymi fabrykami, które mają oficjalne dokumenty. zabezpieczają wszystko. Też to jest możliwe, tak, nie pracować przez platformę. Ale jeżeli chcemy pracować z małymi dostawcami, na przykład, nie wiem, koszulki, małe szwalnie, które szyje koszulki.

(30:00) Znaczy, no, małe chińskie szwalnie, one i tak najczęściej, wiesz, zajmują całą, nie wiem, całą wiliczkę, tak. Ale mimo wszystko, jeżeli tak mówimy, to raczej ja bym zabezpieczała się,

Ola Machnicka
(30:16) Szczególnie, że nie mamy tam nikogo na miejscu. Chociaż tak, to nie jest najlepsze zabezpieczenie, ale jakieś. Czyli podsumowując to wszystko, zawsze pytajmy z kim współpracujemy, pytajmy tą osobę o certyfikaty. Jak zaczyna kręcić, to po prostu lepiej nie kontynuować tej rozmowy, no nie?

(30:40) Tak.

Nadia magiera
(30:42) Jak weźmiemy próbki od kogoś i ten dostawca później przestaje z nami się kontaktować, to też już po ptokach. Czasami są sytuacje życiowe, że ktoś przez tydzień się nie odzywa. Ja to bardzo dobrze rozumiem. Ale jeżeli jakość kontaktu jest średnia, to też wpłynie średnio później na późniejszą pracę, jeżeli zawsze po prostu musimy wyciągać jakieś informacje na siłę, ale znów tu pojawiamy się w różnicy kulturowej.

(31:19) W Chinach najczęściej odpowiadają bardzo szybko, przecież tam jeżeli o pierwszej nocy ichniejszego czasu napiszesz z myślą, że odpowie, jak się obudzi, to często dostaniesz odpowiedź. O wiele trudniej w sumie o taką szybką reakcję to jest w Europie czy w Stanach.

Ola Machnicka
(31:39) Czyli… oj, czekaj. Odjechało. Czyli tym się akurat tutaj tak na…

(31:45) raczej jak się nie odzywa, to już jest, powinno też dla nas być sygnałem, że raczej… Żebyś nie odzywał jakoś długo, czy nagminnie, w sensie zawsze czekasz bardzo długo na każdą odpowiedź, mimo tego, że zaznaczasz na przykład, że coś pilnie… Pilnie na kogoś.

Nadia magiera
(32:09) To tak, dla mnie to jest duży reflekt, ale czasami jest tak, że mi się wydaje, że skoro ja pracuję, to w sumie dlaczego ktoś nie odpowiada? A później się okazuje, że na Dominikanie święto pracy jest z innego dnia i oni teraz akurat mają wolny. Aha, dobra. Czyli po prostu też trochę się tym nie spinać tak bardzo.

(32:31) Tak. Znaczy ogólnym wrażeniem bym się trochę bardziej spinała na zasadzie, Czy ktoś odpowiada na nasze pytania normalnie, czy jakby tak trochę wywyższając się, czy ignorując część pytań, no to na to bym zwracała uwagę. Jeżeli ktoś próbuje kręcić, na to bym zwróciła bardzo uwagę. Jeżeli nie dostajesz nigdy odpowiedzi na to, co pytasz, tylko dostajesz jakieś takie ogólne gadki, to jest ważne.

(33:02) to mocno czuć, tak? Jeżeli pytasz o coś i ktoś po prostu nie wie i próbuje kręcić, to to już jakby pierwszy duży znak o tym, że prawdopodobnie nie gadasz z fabryką, czy gadasz z jakimś bardzo słabym handlowcem, co też nie jest dobre, tak? I jeszcze jedna rzecz mi tu do głowy przyszła, jak zawsze. Czy jak mam na przykład budżet tysiąc złotych, to To to jest taki fajny budżet, żeby działać w Chinach?

(33:35) Możesz coś też kupić, ale tysiąc złotych nie jest dobrym budżetem, żeby zacząć cokolwiek robić. Nie wiem, może bardziej dropshipping wchodzi w grę z takim budżetem, żeby zaczynać. Bo pamiętajmy, że musimy Kupić towar, nawet jeżeli to będzie, nie wiem, jeżeli kupimy tysiąc długopisów, to musimy przywieźć, odslić, musimy zainwestować też w sprzedaż, w reklamę, w content marketing w ogóle, a nawet jeżeli oddajemy to komuś na realizację pod B2B, no to wtedy musimy mocno zejść z ceny. mając tysiąc, bo to za ich cenę będzie ciężko, bo nie będziemy mogli kupić ilości, tak?

(34:23) Nawet żeby zaoszczędzić na transporcie. Dlatego jeżeli na przykład zaczynamy i chcemy zrobić test bardziej, zrobić pierwszy nasz produkt testowy, nie wiem, zamówić próbkę, tą próbkę ophotografować, że później, nie wiem, tam zrobić pierwsze jakby listingi gdzieś, żeby sprawdzić jak to w ogóle będzie hulać, z tym można zaczynać. Ale jeżeli chcemy już naprawdę handlować, no nie wydaje mi się, że w Polsce by też to by się mocno sprawdziło z tysiącem. I lepiej po prostu trochę oszczędzić i przemyśleć i zrobić coś innego.

(34:58) Tak, tak, no po prostu to wiesz, że to też jak zwykle zależy od strategii, tak. No można oczywiście kupić standardową rzecz, taką samą jak sprzedaje się na temu, bardzo tanio przywieźć i próbować to sprzedać, no ale wiesz, to konkurujesz z temu. Jeżeli taka jest twoja strategia polityka, No nic mi do tego, ale jeżeli chcemy budować realny biznes, który przetrwa największe turbulencje, które teraz odbywają się, no to musimy stawiać jakby na strategiczne zarządzanie, na strategiczne budowanie swojej marki, swojego produktu i wtedy podejść do tego poważnie. Jeżeli chcesz otwierać kawiarnię nawet malutką, też nie idziesz z tysiącem złotych, a to jest wszystko na miejscu.

(35:45) Jeżeli nawet chcesz stragan otworzyć z kubeczkami, to często potrzebujesz więcej niż tysiąc złotych. Tak, bo te kubeczki same więcej będą kosztować i ekspozycja i tak dalej. Ja myślę, że temat już mamy. Może jeszcze powiem o tym dropshippingu, bo to chyba też jest taki ważny temat, który osób rozważa, bo dropshipping jest możliwy na Aliekspresie, w tym momencie też jakby się konkuruje bezpośrednio z dostawcami z Aliekspresu.

(36:20) Na Allegro jest nadal dość popularne, ale myślę, że coraz więcej osób sprawdza ten termin dostawy. Nie chce kupować z Allegro coś, co może sam kupić na Aliekspresie i czekać ten sam miesiąc i później jakby, jakby żadnej wartości oprócz tego, że się zapłaci więcej. Jest dropshipping produktów z Europy i to jest wtedy może być trochę ciekawsze, szczególnie jeżeli ten produkt nie jest dostępny w kraju. Jeżeli mamy jakiegoś małego producenta z Francji, z którym się umówisz na tym, że ty będziesz promować jego produkt w Polsce na platformach, na swoim sklepie, na social mediach, to tak, to jest wtedy jako początek opłacalna opcja, bo nie inwestujesz w stoki, w magazyn, oczywiście mniej zarabiasz.

(37:11) Ja jestem zwolenniczką dropshippingu z Azji. Coś czego? Bo nie jesteś w stanie znaleźć takiego producenta, który produkuje coś bardzo nietypowego Chyba że rzeczywiście to jesteś w stanie znaleźć, znaczy że konkurujesz z tymi samymi produktami co konkuruje same Chiny na platformach temu, na tym Aliekspresie Czy nawet sami wchodząc na Allegro I ty sprzedajesz dokładnie to samo nie mając żadnej przywagi, to znaczy masz ten sam termin dostawy, bo to jest drobny produkt, który wszyscy mają, masz ten sam produkt, który wszyscy mają i masz w sumie tą samą cenę, no to jeżeli jakby można spróbować na tym trochę zarobić, ale długotrwały biznes na tym się nie

(38:07) zbuduje. Rozumiem, rozumiem. A no i co ważne, bo jak sobie robisz dropshipping z małymi dostawcami z innych krajów w Europie, jesteś w stanie z nimi ustalić zasady wyłączności na twój kraj, tak? No ale oczywiście z Chinami nie jesteś w stanie.

(38:29) Szczególnie na drodze. Mówimy o dropshippingu, tak? No bo musimy pamiętać o tym, że musimy się czymś jednak wyróżnić, no nie? Dokładnie.

(38:39) Dokładnie. Musimy pokazać, dlaczego warto kupić u nas. Musimy mieć czyjś produkt, który spełnia większe oczekiwania, cena, która jest o wiele lepsza, szybkość dostawy, a nie mamy w sumie tu nic. Mamy coś, co sprzedają wszyscy.

(39:00) Jedyną rzeczą, którą konkurujemy, jest cena. Tak. I ciężko konkurować bezpośrednio z fabrykami z Chin. Już mają najciekwiejsze koszty życia, oni potrzebują mniejszej prowizji.

(39:14) Niż my. Tak. Dobra, więc jak ktoś by chciał właśnie ogarnąć pośrednictwo z Chinami, to mogą was pośrednić. Tak, ja zapraszam.

(39:26) My sprawdzamy, my weryfikujemy, my wiemy, że to jest fabryka czy nie, czy to jest pośredni. Załatwiamy próbki, podpisujemy kontrakty, ogarniamy oczywiście marki własne, co jest ważne Pod marki własne podpisujemy właśnie wyłączność, że twoja marka nie będzie później się sprzedawała jeszcze na Alibabie, czy na AliExpressie, czy na temu To oczywiście jest załatwione i kontrolujemy jakość I to jest coś, co w sumie zamyka całą tą górną część tego łańcucha dostaw Pomagamy też dowieść, no i wspieramy też oczywiście w takich strategicznych decyzjach związanych z zakupami. Także tu mamy pełen zakres, aczkolwiek…

(40:17) Tory. Zrób to. Tysiąc złotych budżet. To jest za mało.

(40:23) I weryfikujcie, i weryfikujcie, i weryfikujcie. Tak, jeżeli chcecie robić to samo… Ale jak was to przeraża… Nie bójcie się delegować.

Ola Machnicka
(40:35) Deryfikowanym. Tym, którzy przynajmniej od razu nie mówią, że są fabryką, tylko uczciwie przyznają, że są pośrednikami, to jest już pierwszy plus. Ale ich też trzeba zweryfikować. A jak nie macie ochoty i tam sobie, to po prostu napiszcie do Nadii.

(40:52) Tutaj możecie się odezwać na Instagramie, a jeszcze lepiej do niej na stronę wejść. Wypełnić formularz, dać jej cynk, co tam już wiecie, albo czego nie wiecie. No fajnie.

Nadia magiera
(41:04) Dobrze, to co, trochę plotek, co tam u Ciebie? Dobrze, dobrze, dobrze. Jak tam Twoje e-booki? Musimy o nich powiedzieć, że jeżeli chcecie strategicznie zbudować rzeczy, to…

(41:20) Czekaj, czekaj, tylko bo mamy… O właśnie, to czekaj, dlaczego… O!

Ola Machnicka
(41:26) to akurat kolejny temat będzie do tego super dobry. Tak? Bo widzimy się za dwa tygodnie. Dlaczego ten sam produkt może kosztować 50 i 500 zł?

(41:38) I to będzie też dobre do porównania na przykładzie e-booków, bo są e-booki, które kosztują 9 zł, albo 10, i które kosztują więcej. Tak. Nawet 10 razy. Mhm.

(41:51) Tak, tak, tak. I skąd ta cena tam się może wahać? Dokładnie. Super, bardzo fajnie.

(41:58) Akurat tak właśnie patrzę teraz. No i to idealnie wleci. I dopiero to będzie za dwa tygodnie, bo za tydzień w Madrycie jest wolne. I my mamy wolny i mamy długi weekend, więc nie pracujemy.

(42:13) W maju w Madrycie mamy długi weekend prawie… To weekend. Tak jest.

Nadia magiera
(42:19) Tak, tak jest. Więc z powodu wolnego nie mamy planu. Dobra, ja trochę powałaty, dobra? Bo jestem taka dumna, że muszę się pochwalić.

(42:28) Dzisiaj swoim synem. Dzisiaj jakieś było święto w szkole Unii Europejskiej i mój syn miał czytania z traktatu Unii Europejskiej po polsku. Na całą szkołę. O, ja cię kręcę.

(42:40) No, jestem taka dumna. I on czytał po polsku? Po polsku, no. Artykuł drugi.

(42:47) o demokracji, niedyskryminacji, pluralizmie i wszystkie takie trudne słowa jeszcze. To nieźle, nieźle. Fajnie. Super.

(42:55) Dobrze, to co? Ja już nie pochwaliłam, ale wytrzymałam cały live, żeby się pochwalić. Jeżeli są jakieś pytania, to jak zwykle, to można wszędzie pisać. Jeżeli ktoś potrzebuje i uważa, że jest jakiś temat, który fajnie, żebyśmy omówiły, porzucajcie je, proszę.

Ola Machnicka
(43:17) Poczekajcie, właśnie zerkam, bo będzie tak, a później znowu będzie o chińskich fabrykach, które cię ignorują. No a później ekspert czy sprzedawca? Generalnie w ogóle, to też mogę tak od razu wam zarzucić, że teraz mamy tutaj do wakacji już mamy tematów, a później już też głosy i ptaszynki różnymi zaczęły opowiadać, żebyśmy też wróciły do różnych rzeczy związanych ze sprzedażą. Dobrze, tak?

(43:55) Dostałeś ten? Dostałam, dostałam ostatnio takie. Ale mamy, wiesz, zaplanowane, to mówię, spokojnie. Wszystko zgodnie z planem.

(44:03) No, także ja się cieszę. Fajnie, dobrze. To co, miłego weekendu. Młodszego piąteczku i widzimy się za dwa tygodnie.

(44:13) Trzymajcie się, pa!

Zobacz więcej postów

Spis treści

Najnowsze posty

Zróbmy pierwszy krok!

Umów się na rozmowę!

15 minut rozmowy to wszystko, czego potrzebujemy, żeby sprawdzić, czy nadajemy na tych samych falach. Ta konsultacja to idealny sposób, by dowiedzieć się, jak mogę Ci pomóc, i czy współpraca będzie dla nas obu przyjemnością. Bez zobowiązań, za to z pełną szczerością i jasnością.

Czy pasujemy do siebie?

Podczas krótkiej rozmowy zobaczymy, czy nasze podejście i oczekiwania się zgadzają. To pierwszy krok do udanej współpracy.

Czy mogę Ci pomóc?

Opowiesz mi o swoim problemie, a ja powiem, czy mogę się tym zająć. Jasne odpowiedzi bez zbędnego owijania w bawełnę.

Jak wygląda proces współpracy?

Poznasz, jak działam i jakie kroki podejmujemy, jeśli zdecydujemy się na współpracę. Wszystko transparentnie i konkretnie.

Bez presji, bez zobowiązań

Ta rozmowa to po prostu szansa, żeby się poznać. Niczego nie musisz – to Ty decydujesz, co dalej. 😊